Nic nie rozumiem...
Edward z "Na zawsze razem" powraca
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jak na razie nic się nie zmieniło. Dalej tu tkwię. A najgorsze jest to, że nie wiem, jak się wydostać. Aha, to ja, Edward. Wiem, nie wyglądam, troszkę mnie to nowe środowisko zmieniło, przytyłem, nogi mi się poplątały... Ale to naprawdę ja, nadal taki samotny! Właśnie, już nawet zaczynało mi się tu podobać. Ciemno trochę, wolałbym co prawda codziennie móc pooglądać sobie błękitną lagunę, ale jak się nie ma co się lubi... Więc miałem naprawdę dobre chęci. Rozejrzałem się – okolica niebrzydka, czysto tu nie jest na pewno, czyli warunki niemal komfortowe. Ba, nawet lepiej – tam musiałem się żywić sam, byłem dzielnym wojownikiem z narażeniem życia zdobywającym pożywienie dla swojego stada, samcem dominującym... Ojej, troszkę sie rozmarzyłem! W każdym razie teraz mam pełen luksus - szwedzki stół mi tu wprowadzili, wcale nie muszę się ruszać, much tu na pęczki, nawet się nie ruszają, nie trzeba się wysilać, wystarczy zjeść ze smakiem. Spełnienie moich marzeń! Zaraz, czy ja na pewno o tym marzyłem? Ja, członek arystokratycznej rodziny pająków! Bo, nie chwaląc się, mam iście królewskie korzenie. Tak, mój pra(...)dziadek zagnieździł się w ulubionej peruce Ludwika XIV, ach, cóż to za życie! Paryż, Wersal, bale! Bo on wszędzie towarzyszył królowi Słońce – nie dał się wytrzepać ani wyczesać, to po nim odziedziczyłem mój spryt. Z kolei moja pra(...)babka miała piękną, stylową pajęczynę w obfitej spódnicy królowej Wiktorii. Co ja właściwie tu robię? Ja, Edward, powinienem kontynuować tradycje rodzinne, parę królewskich rodów jeszcze w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Zzula
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…