Nieczuły nieznajomy ukradkiem skradł jej rutynę. 2
Lena Stawicka to nieśmiała i skryta w sobie piętnastolatka. Świat uznaje za „otaczające zło”. Ciężko otwiera się na nowe przyjaźnie. Jej codzienną rutynę bezczelnie przerywa, nieczuły i dość zimny chłopak, Artur.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Godzina szesnasta dwadzieścia, Lena nieubłagalnie kierowała się w stronę swojego domu. Lekcje jak co dzień wyciągnęły z niej wszystko co miała do zaoferowania dzisiejszemu dniu. Cała jej siła zniknęła wraz z pytaniem nauczycielki na biologii. W obecnej sytuacji miała do zaoferowania światu jednie swą niechęć do dalszego egzystowania. A przecież tego dnia miał przyjść partner jej matki, szykowali dla niej jakąś niespodziankę. Dziewczyna nie była nią specjalnie zainteresowana, jak dla niej w ogóle nie musieli niczego robić. Piątek, dzień zaczynał początek weekendu, mimo to dziewczyna nie potrafiła się z niego cieszyć. Następne wolne chwilę które mogła spędzić przed monitorem komputera, czy też przy niemniej ciekawej książce. Zrezygnowana w końcu dotarła do drzwi swojego domu. Ociężale chwyciła za metalową klamkę. -Już jestem…- zakomunikowała cicho jakby tylko dla siebie. Mimo tego jej słowa były kierowane do matki, która według dziewczyny powinna znajdować się w sąsiednim pomieszczeniu. Ku jej zdziwieniu w kącie pokoju zauważyła siedzącego na kanapie blondyna, którego miała zaszczyt poznać dzisiejszego ranka. Chłopak podparł łokieć o oparcie skurzanej kanapy chowając przy tym swe wąskie usta. Oczy starannie badały zdziwioną minę domowniczki. Mimo iż dziewczyna nie mogła dokładnie dostrzec jego twarzy czuła, że chłopak się do niej uśmiech. -O Lena…- odezwała się matka dziewczyny wychodząc z kuchni wraz z ciemnowłosym mężczyzną -jak dobrze, że już jesteś- uśmiechnęła się radośnie siadając obok nieznajomego chłopca- To jest Artur…- skazała dłonią na blondyna, który właśnie wstał z miejsca by podejść do dziewczyny -…syn Krzyśka- dodała. Blondyn wysunął rękę w stronę Leny w geście przywitania się. Dziewczyna nieśmiale, jakby z jakąś obawą uścisnęła jego dłoń. -Miło mi cię poznać, Lena- odezwał się Artur. Jego kąciki ust ledwo zareagowały, jakby chciały się uśmiechnąć lecz właściciel nie wyraził na to zgodny. Zachował się tak jakby pierwszy raz w życiu spotkał dziewczynę. A przecież jeszcze nie dawno pomógł jej w konflikcie z koleżanką. -Lena, zaistniała propozycja byś pojechała z nami na wycieczkę w góry- odezwał się Krzysiek, cały czas się uśmiechając, zupełnie jakby chciał kupić przychylność dziewczyny -… Lecz twoja matka całkowicie zapomniała o
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Lelcia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…