Niewinne przemyślenia melancholijnej samobójczyni
Niezbyt długo o życiu. Interpretować dowolnie, byle nie przyjmować dosłownie. Jak ktoś delikatny, dawkować niewiele.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
W życiu należy kręcić. Mataczyć, nie mówić całej prawdy, pozbywać się niby to nieznacznych szczegółów, które mogą zmienić kształt całej sprawy. Trzeba. Bo „Idąc prosto przed siebie, nie można zajść za daleko…”. Będąc ambitnym, chcąc coś osiągnąć, należy kłamać. Nie można oglądać się na innych, bo to inni niszczą ci życie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto w będzie chciał wskoczyć z zabłoconymi buciorami w twoje świeżutko uprasowane, wykrochmalone pranie. A później musisz się tylko od nowa namęczyć, co z punktu widzenia kogoś, kto chce coś osiągnąć, jest marnotraiweniem czasu. Więc daj sobie spokój z ludźmi. Patrz na siebie. Patrzę. W lustrze, tym wielkim, co to wisi w tym dziwnym pomieszczeniu między kuchnią a pokojem, które miało robić za jadalnię. Ciężkie jest, jakąś taką ma ozdobną ramę. A ja patrzę w nie, w tą zabrudzoną, gładką powierzchnię i widzę tę obrzydliwą postać. Oczy blade. Skóra wymęczona. A wewnątrz? Bałagan, chaos, jak po przejściu huraganu Katrina. Tak, to ja noszę te gumofilce i łażę Bóg wie gdzie po jakim bagnie, a potem tylko patrzę, kto tu sobie poukładał wszystko, żeby zepsuć. Uderzyć tłustym łapskiem w sam środek prześlicznej budowli z kolorowych klocków lego. Ja nie kłamię – ja niszczę; liczę się z ludźmi – bo psuję z głupoty; nie dążę do celu po trupach – bo nie mam celu. Taki natręt jak domokrążca, stara, niedomyta cyganka albo komar - krwiopijca. Tylko, że ja nie ograniczam się do jednego, swędzącego jak cholera punktu na wielkiej płaszczyźnie skóry. Ja nie jestem pasożytem - nie dbam o życie ofiary. Licho. Nazywać mnie można jak się chce. Ale wszyscy wiedzą, jaka jestem.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Awaria
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…