Niewinność
Czasem w kulturalnych środowiskach pewne tematy, które powinny być naturalne, nabierają charakteru tabu. A tak naprawdę gdy spojrzeć na to z innej perspektywy, są całkiem niewinne.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stokrotka obudziła się wcześnie, jeszcze przed świtem. Jej maleńkie, kruche ciało przeszedł zimny dreszcz. Może to z chłodu poranka, a może z podekscytowania. Ledwie dostrzegalnie strzepnęła z siebie kropelki rosy, nazbieranej w ciągu nocy i zaczęła niecierpliwie spoglądać w mrok, jakby miała za chwilkę dostrzec tam coś niezwykłego. Niestety przez dłuższą chwilę nic wyjątkowego się nie pokazywało. Stokrotka westchnęła cichutko i spuściła główkę. Ów ciche westchnienie zbudziło z lekkiego snu Panią Stokrotkę. Pani Stokrotka rozejrzała się wokoło przecierając oczy i dostrzegła, że mała Stokrotka już nie śpi. – Co się stało Stokrotko? Jeszcze wcześnie, czemu nie śpisz? – wyszeptała Stokrotce na ucho. – Ja nie mogę się już doczekać jego przybycia! Umieram z ciekawości! A jeśli on nie przyleci? – odpowiedziała głośno, nie bacząc, czy na łące inne stworzenia jeszcze śpią. Pani Stokrotka uśmiechnęła się i spojrzała na małą Stokrotkę opiekuńczo. Objęła ją delikatnie swoim listkiem i poczuła jak ta subtelnie, ledwie dostrzegalnie drży na całym ciele. Pogłaskała ją po płatku i po chwili ciszy powiedziała: – Nie martw się. Przyleci na pewno. To przecież jego praca. Ale czy ty jesteś gotowa? Wszystko masz? Nektar przygotowany? – Tak, tak! Jest tutaj, nalałam go do kielicha. – To bardzo dobrze – pochwaliła ją Pani Stokrotka, nadal głaszcząc po płatku. – Zobaczysz, przyleci. I wtedy będziesz bardzo szczęśliwa i już zawsze będziesz żyła na tej pięknej łące. Stały tak obie wtulone w siebie, aż mała Stokrotka znowu pogrążyła się w krainie snu. Słońce wyjrzało zza odległych szarych gór, stojących niby monumentalne filary podtrzymujące niebo i rozproszyło nieco cienie nocy. Przewędrowało jeszcze kawałek w górę, nim Stokrotka się obudziła. Otworzyła powoli oczy, przetarła je ze śpioszków i uświadomiła sobie, że zasnęła i mogła wszystko przegapić. – O nie, już dzień! Czy to już koniec, przegapiłam? – wykrzyczała, w przerażeniu rozglądając się dookoła. – Nie moja kochana, nic nie przegapiłaś. Spójrz tam! – Pani Stokrotka wskazała listkiem na wschód. Tam w oddali, zaraz nad ziemią unosiła się ciemna plamka ze skrzydełkami migocącymi w blasku słońca. Bardzo powoli się powiększała, aż w końcu można było usłyszeć ciche bzyczenie. – To on, to on! – krzyknęła podekscytowana Stokrotka. – Zaraz tu będzie! Strasznie się denerwowała tym spotkaniem, że aż wszystkie jej i tak białe płatki jeszcze bardziej zbledły. Myślała o tym przez całe swoje dzieciństwo i zawsze wyobrażała sobie jak to będzie, a dzisiaj miało to ją spotkać. Wpatrywała się zniecierpliwiona w plamkę, która teraz już przybrała podłużny kształt o żółto-czarnym kolorze. Pan Pszczoła wylądował na płatku Stokrotki, otrzepał nogi z kurzu i ukłonił się nisko zdejmując przy tym z głowy swój czarny cylinder. Tak nisko się ukłonił, że aż czułkami dotknął bielutkiego płatka. Odetchnął z ulgą, z…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Temykles
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…