"Non aperias" cz. 1
"Leży tam nieprzeciętny człowiek, który za życia zabił jedenaście kobiet, z których zgwałcił jedynie osiem, pozbawił życia dziesiątki dzieci, następnie pożerając ich martwe ciałka. Tak, zaiste, zainteresował Nas ten nędzny śmiertelnik…&quo
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Środek nocy. Stary cmentarz. Właściwie nie taki stary, ma może ze dwadzieścia lat, ale jakie ciekawe groby znajdują się na tym cmentarzu. Młodzi poeci, którzy popełnili samobójstwo dla ukazania swego bólu nieszczęśliwej miłości. Nastolatek, który postanowił się zabić… bo tak. Jest też starsza pani - milionerka, która umierając zostawiła cały majątek swojemu psu, ponieważ, jak sama powiedziała nie ufa ludziom. Wszyscy Jesteśmy pewni, że pies poradzi sobie z tymi pieniędzmi o wiele lepiej niż niejeden notariusz, prawda? Ale, ale… trochę Zeszliśmy z tematu, chcieliśmy zwrócić twoją uwagę na jeden samotny grób jakich wiele. Nie ma na nim żadnego znicza, a jedyna roślina porastająca mogiłę nosi wdzięczną nazwę trującego bluszczu. Leży tam nieprzeciętny człowiek, który za życia zabił jedenaście kobiet, z których zgwałcił jedynie osiem, pozbawił życia dziesiątki dzieci, następnie pożerając ich martwe ciałka. Tak, zaiste, zainteresował Nas ten nędzny śmiertelnik… A jak umarł? Ze starości, oczywiście. Nie Mogliśmy pozwolić by taka nieprzeciętna persona została zabita przez swoich pobratymców tylko dlatego, że umiał się bawić. Doczekał się dwójki dzieci i pięciorga wnucząt. Żona postawiła mu pomnik upamiętniający jego nudne życie jako księgarza i „ojca rodziny”. Szkoda, że nigdy nie dowiedziała się kim był naprawdę, na pewno pokochałaby go jeszcze mocniej. No dobrze, ale My znów Zapętliliśmy się w opowieści. Zostawmy w spokoju duszyczkę tego poczciwego starca, która nawiasem mówiąc już odczuwa nagrodę za tak bogate życie. Skupmy się na mężczyźnie, który właśnie wszedł na cmentarz i kieruje się do mogiły mordercy. Tak, tak, Nazywajmy rzeczy po imieniu. Nie niesie żadnych kwiatów ani zniczy. Przyniósł ze sobą sekator, łopatę i łom. Ciekawy zestaw narzędzi, prawda? A więc Umilknijmy na chwilkę i Poobserwujmy mężczyznę w czarnym płaszczu i kapeluszu. Przyjrzał się swojemu odbiciu w sekatorze, zapewne myśląc o strategii działania. Ależ Nas ciekawość zżera co ma zamiar zrobić. Ujmuje narzędzie w prawą dłoń, pochyla się nad grobem i zaczyna znęcać się nad bluszczem. Tnie, kawałek po kawałku roślinę, a My Napawamy się jej krzykiem. Och… jakież to jest piękne… symfonia dźwięków, przechodząca z każdą minutą w marsz żałobny Szopena. Naprawdę myślałeś, że rośliny nic nie czują? Nie mają duszy? W zasadzie nie mają takiej jak ludzie, czy zwierzęta, ale jakąś tam mają, a My Wiemy o tym najlepiej. Więc Nasz drogi przyjacielu kiedy będziesz miał zamiar zjeść przepyszne awokado albo zerwać różę dla swojej dziewczyny pamiętaj, żeby robić to wolno Byśmy dokładnie Usłyszeli błagania o pomoc ze strony niewinnego zielska i z pełną premedytacją nie Robili nic w tej sprawie. Już tacy Jesteśmy. Mężczyzna w tym czasie ogołocił marmur z całego bluszczu i teraz złapał za łom by podważyć płytę. Jakiś szmer dochodzący zza drzew nakazał mu zaprzestać działania i odwrócić się w stronę źródła dźwięku. Wytężał oczy z całych sił by dojrzeć tego kto mu przeszkodził. Jacy wy ludzie jesteście śmieszni. Gdy zwierze słyszy niepokojący dźwięk, nie stara się sprawdzić co go wydało, a ucieka co sił w nogach. A wiesz dlaczego? Bo posiada instynkt przetrwania. Tak… wy ludzie jesteście tacy słabi, aż dziw, że to wy rządzicie tą planetą. Ach, na chwilę Zapomnieliśmy, My rządzimy wami. Mężczyzna uspokojony, że to co chowa się za drzewami postanowiło poczekać aż on zacznie robotę na nowo, powrócił do ściągania płyty z grobu. I tu czeka Nas dwadzieścia minut nudy, podczas których tajemniczy mężczyzna próbuje odkopać trumnę. W końcu następuje długo wyczekiwane tupnięcie łopaty o…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil GeorgeMort
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…