Null czarodziej i dziecko
O pewnym problemie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Gdzieś w Górach Skalistych, w wysokiej wieży mieszkał czarodziej Null Obik. Null nie lubił ludzi. Denerwowali go swoją nerwowością, frasobliwością i głupkowatością. W wieku dwudziestu lat, postanowił przenieść się na odludzie i zaczął oddawać się magii. W ciągu swojego długiego życia, dokonał wielu niesamowitych odkryć, jednak nikomu nie było dane ich ujrzeć. Czarodziej nigdy nie oddalał się od wieży i z nikim nie rozmawiał. Stworzył swój własny świat, w którym nie było miejsca na ludzką głupotę słabość i rozlazłość.
Rankiem, w dniu swoich dziewięćdziesiątych urodzin, wyszedł na schody prowadzące do wieży, patrzył w niebo i myślał. Potem patrzył na nagie skały i na wieśniaków uprawiających ziemię wiele metrów niżej.
„Czy to nie lepiej wznieść się ponad zwykłe życie i wieść życie o wiele lepsze, wśród niezmąconego niepotrzebnymi kształtami ładu, wśród uniesień umysłu, bez prymitywnych trosk i pragnień? Czy to nie jest największym szczęściem, osiągnąć stan pełnego zrozumienia życia, bez potrzeby pędzania takiego życia?”
„Ci wieśniacy wstają rano, modlą się, wypędzają bydło na pastwiska i pracują na roli. Robią to codziennie, a ich życie wciąż jest takie samo. Czy nie lepsze jest ciągłe doskonalenie się i kroczenie naprzód, niż zataczanie koła i powracanie wciąż na to samo miejsce?”
„Ludzie są prymitywni. Ludzie są głupi i brudni. Nie wiedzą nic jeden o drugim. Żyją obok siebie a myślą tylko o jedzeniu.”
Mały chłopiec piął się mozolnie w górę. Zdążył już podrapać sobie ręce i nogi o ostre skały. Kiedy podszedł bliżej, czarodziej zauważył, że malec płacze. Uśmiechnął się drwiąco na widok ludzkiej żałości i cofnął w cień swojej wieży. Chłopiec wszedł na dziedziniec. Nullowi serce zadrżało z gniewu, gdy zobaczył, ze ktoś taki znalazł się w jego samotni. - Wynoś się stąd! Nie wiesz, że tu nie można przychodzić? Chłopiec spojrzał na niego. Łzy płynęły mu po twarzy. - Moi rodzice umarli – wyszeptał i jeszcze bardziej się rozpłakał. Czarodziej poczuł jakby żal w sercu i postanowił chłopca pocieszyć.
„Jestem przecież mędrcem i mogę każdemu pomóc znaleźć wyjście z trudnej
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil arwena1001
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…