O miłości rozważania
W większości dialog córki z matką, dalej pojawia się narracja. Trochę o miłości, trochę o Bogu, trochę o samotności...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- To dlaczego tata nie mógł jednocześnie kochać i mnie, i ciebie? On musiał wybrać? - Czasem ludzie przestają się kochać... - Ja cię mamo nigdy nie przestanę kochać! Chociaż to ty ciągle jesteś przy mnie, nie ja przy tobie... czy to znaczy, że cię nie kocham? - Ależ skąd! Ja wiem, że mnie kochasz. Po prostu Pan Bóg stworzył cię taką, a nie inną. Ale to nie znaczy, że nie możesz kochać. - A Pan Bóg mnie kocha? - Pan Bóg kocha i mnie i ciebie... Pan Bóg może kochać wszystkich, jednak nie wszyscy przyjmują tę miłość. - A to ten Pan Bóg w niebie? W radiu pani mówiła, że ten Bóg jest w niebie, że po śmierci wszystkie dzieci i wszyscy dorośli pójdą do nieba i spotkają się z Panem Bogiem. A dlaczego nie wszyscy przyjmują tę miłość? Przecież to niemiło jest być niekochanym... - Ciężko powiedzieć, że Pan Bóg jest w niebie. On jest wszędzie. W każdym z nas. Nie zobaczysz Go, Jego obecność się czuje. Trudno jest ci to sobie wyobrazić, prawda? Gdy będziesz starsza, twoja wyobraźnia będzie bardziej rozbudowana. Pani w radiu powiedziała tak, by pokazać, że Pan Bóg widzi wszystko. A z góry przecież wszystko tak dobrze widać, prawda? Naprawdę jednak on nie siedzi na chmurce i nie spogląda na nas z nieba. On jest obecny wszędzie, także w tej sali. – Dziewczyna rozejrzała się ostrożnie. Jak to obecny w tej sali? Przecież nigdzie go nie było widać! – A dlaczego ludzie odtrącają miłość bożą? Być może się boją odpowiedzialności. Bo każda miłość łączy się z odpowiedzialnością. - Tatuś też się bał? - Tego nie wiem... - A Pan Bóg wie? - Zapewne wie. Potrafi rozmawiać z ludźmi poprzez ich myśli. Być może rozmawiał o tym z tatą... - Zapytam Go kiedyś. Ja też mogę porozmawiać z Panem Bogiem? - Oczywiście że możesz. Nie musisz nawet niczego mówić na głos. On słyszy twoje myśli, jeśli tylko porosisz Go o chwilę uwagi – na pewno cię wysłucha. - A czy ja po śmierci też pójdę do nieba i spotkam się z Panem Bogiem? Czy będę wtedy mieszkać między chmurkami? - Niebo oznacza Raj. Tak naprawdę niewiadomo, gdzie on jest. Ludzie mówią, że między chmurami, między gwiazdami... Jednak jak dokładnie by nie szukali, niczego takiego tam nie znajdą. Wiadomo tylko, że jest tam pięknie, beztrosko, nie ma bólu ani cierpienia i gdy tylko ktoś się tam znajdzie – zaczyna kochać to miejsce i nie chce go opuszczać. - Jest z tym miejscem na dobre i na złe? Tak jak ty ze mną? - Rzeczy i miejsca kocha się inaczej niż ludzi i zwierzęta. Rzeczy i miejsca można bardzo lubić. Tak jak ty na przykład bardzo lubisz swoje zabawki. Kochasz je, prawda? Przykro by ci było, gdyby ktoś ci je zabrał. Tęskniłabyś za nimi. Jednak nie możesz powiedzieć, że wspierasz je w problemach. One nie płaczą. Czujesz się bezpieczniej, gdy przytulisz się do jednej z nich. Jednak one nie mówią. - Ja chyba kocham dom, bo tęsknie za nim i jest mi przykro... Dłoń matki spoczęła na jasnej główce kilkuletniej dziewczynki, głaszcząc ją ostrożnie, pocieszczająco. - Mamo? Kiedy będę mogła wrócić do domu? - Nie wiem... Mam nadzieję, że już niedługo. - A Pan Bóg wie? - Być może wie. On jest w stanie odpowiedzieć nam na wszystkie pytania, jednak nie zawsze to robi. W końcu nie o to chodzi, byśmy wszystko wiedzieli. Chociaż wtedy zapewne byłoby łatwiej... - To ja go zapytam mamo i ci powiem.
„Drogi Panie Boże! Chciałabym prosić, byś mnie teraz posłuchał. Chciałabym z Tobą porozmawiać. Moja mamusia już poszła do domu. Jestem już duża, więc ona nie zostaje ze mną w nocy. Idzie do domu, by się wyspać, a rano z domu przynosi mi owoce. Panowie lekarze powiedzieli, bym raczej nie jadła słodyczy, więc oprócz szpitalnych śniadań, obiadów i kolacji jem owoce. One też są słodkie. Jak mamusia idzie do domu, to mi jednak jest trochę smutno, ale nie daję tego po sobie poznać, bo nie chcę, żeby się martwiła. Teraz jak mi mamusia powiedziała, że z Tobą zawsze można porozmawiać to pomyślałam, że jak nie ma mamusi a ja nie mogę zasnąć, to Ty ze mną porozmawiasz. Mama mówi, że Ty wszystko wiesz. Wiesz, dlaczego tatuś nas zostawił? Czy on przestał mnie kochać? A mamę? Czy on zgodził się na miłość od ciebie? Bo mama mówi, że nie wszyscy się godzą – boją się odpowiedzialności. A Ty ponoć wszystkich kochasz. Mnie też kochasz? To miło jest być kochanym... To znaczy, że będziesz przy mnie, gdy mi będzie smutno? Nie zostawisz mnie? Ja tatusia kocham, ale on mnie zostawił... A jak pokocham ciebie, to ty mnie nie zostawisz? Bo to niemiłe jest być samym. Tak smutno jest leżeć samemu w szpitalu. Czasem tylko słychać dzieci z innych pokoi jak płaczą. Takie małe dzieci, one nie potrafią jeszcze chodzić. Ja już tyle nie płaczę, jestem duża, choć mama mówi, że jeszcze niedorosła. Czy będę dorosła, gdy będę taka duża jak mama? A ty byłeś kiedyś w szpitalu? Chociaż mama mówi, że Ty jesteś wszędzie. Ja tego jeszcze nie rozumiem, bo nie mam takiej wyobraźni. Ale kiedyś na pewno zrozumiem. Jestem ciekawa, jak wyglądasz. Czy kiedyś cię zobaczę? Kiedyś bardzo bolały mnie nóżki. Teraz ich nie czuję. To dziwne uczucie, nie mogę nimi ruszyć. Trochę się boję. Czy będę jeszcze kiedyś chodzić? Pan lekarz mówi, że dostanę wózek, taki jak ma babcia albo podobny. Fajnie jest tak pojeździć, parę razy siedziałam na wózku babci, gdy babcia leżała w łóżku albo siedziała na fotelu. Ale ja wolę biegać. Babcia już nie biega. Mama pomaga jej schodzić z wózka na łóżko i z łóżka na wózek. Na wózku też się źle jeździ po trawie. A ja bym chciała jeszcze pobiegać i pobawić się z koleżankami. Kiedy wrócę do domu? Mama powiedziała, że Ty możesz wiedzieć. Powiedz mi, proszę, kiedy wrócę do domu i kiedy będę mogła biegać! Tu nie jest mi fajnie. Chociaż panie pielęgniarki są miłe. Jak będę duża, to też zostanę panią pielęgniarką i będę…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Morwena
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…