Obca natura
Owoc rozważań nad naturą człowieka.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Biegł. Twarze mijanych ludzi, w które zaglądał bez pohamowania, jak ciekawe świata dziecko, przez krótką chwilę zdawały się być obdartymi z wszelkich masek, pierwotnie czyste w nieskrywanych emocjach. Posyłał tak do bólu szczere, ogołocone z podtekstów spojrzenia, iż gwałtem brał każdą parę oczu, nieobeznanych z wejrzeniem tak głębokim i zarazem niedającym nic, poza szczerością. Wywoływało to u mijanych natychmiastową reakcję obronną, zamknięcie się na drugiego człowieka, jakby czystość intencji była czymś obrazoburczym. Tłum rozstępował się płynnie, a reakcje przechodniów podobne były do jednej sekwencji wyrazów oburzenia, pytających gniewnie sylab i zmarszczonych brwi – zmieniał się tylko człowiek…
Chwilowe przebłyski świadomości – będącej czymś więcej niż obserwacją własnych poczynań – były jak smagnięcia bicza; dawały poczucie jeszcze większego osaczenia. Doznania wydawały się krótkimi, oślepiającym obrazami, na których przetaczający się wokół niego tłum raz był zobojętnioną masą, raz cały ten ludzki tumult nacierał na niego, przygniatał…
- Dla jednych z nas sposobem jest wtopienie się w tłum, rola obserwatora zdarzeń. Dla innych przeciwnie – wybijanie się ponad masy, indywidualizm. Myślenie, iż jest się kimś lepszym… Nic to - pierwsi załamią się pod naporem zdarzeń, których będą świadkami; drudzy zatracą się w coraz bardziej destruktywnym indywidualizmie, coraz wyżej, wyżej ponad wszystkich… Przyświeca nam jedna myśl: Jestem kimś lepszym. Niemalże prawdziwa… Choć nie „kimś”, ale „czymś’.
Poczucie beznadziei, choć jeszcze przed chwilą trawiące tylko umysł, teraz ogarniało całe ciało; wnikało do mięśni, które sztywniały i odmawiały posłuszeństwa. Spowijało oczy mgłą, jednak mgłą wybiórczą – przenikały wprost do mózgu wszelkie złe obrazy, gdzie twarze ludzkie były powykrzywiane zawiścią, zimne od…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Diariusz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…