Wróć do katalogu

"Obyś żył w ciekawych czasach"

Trzecie z Serii Głupich Opowiadań Tym razem motywem przewodnim jest myśl podsunięta Pratchetta i syn jednego z bohaterów "Stu lat samotności" ;)

Cynamonka, opublikowano , 4 min czytania, 4,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W Peru, nad jeziorem Titicaca leżała kiedyś mała wioska. Nie miała nazwy, bo mieszkańców miała siedemnastu i żaden z nich nie dostawał listów, ani nie miał znajomych spoza wioski, żeby się pochwalić gdzie mieszka. A na dodatek wcale nie było czym się chwalić.

W tej właśnie wiosce na świat przyszedł Aureliano Buendia (Jr.). Dorastał bez ojca. Nigdy go nie znał, a jego matka w ogóle o nim nie opowiadała. Aureliano był przekonany, że ona też go nie znała. Zajęciem młodego Aureliana było łowienie ryb i pływanie, czyli to, co można robić mieszkając w wiosce nad jeziorem. Jednak jego prawdziwą pasją było nurkowanie. Na pewno zdobyłby tytuł mistrza wioski (i nie tylko) gdyby kiedykolwiek zorganizowano takie zawody. Ale tak się nie stało. Warto wspomnieć, że Aureliano nie mógł bawić się z rówieśnikami, bo najbliższa mu wiekiem była jego matka. Podejrzewał, że to wina cyganów, którzy przybyli do nich (jak opowiadał dziadek) wiele lat temu i przywieźli ze sobą magiczne baloniki. Po nadmuchaniu przypominałyby Aurelianowi karbowanego ogórka, gdyby wiedział co to takiego ogórek i gdyby dziadek go nie bił za każdym razem, kiedy się nimi bawił. Podobno mama podczas tej słynnej wizyty cyganów zbierała jagody w lesie (te słynne peruwiańskie).

W każdym razie Aureliano musiał sobie szukać rozrywek. Pewnego dnia łowiąc ryby metodą „głębokiego nura i chwytnej ręki” złowił złotą rybkę. Aureliano nie wiedział, ale rybka objaśniła mu jego prawa. Zaczął się głęboko zastanawiać nad możliwościami swoich życzeń. Pierwszą myślą była wpajana mu od maleńkości maksyma mamy: „Przestań ryczeć, masz wszystko, o czym mógłbyś zamarzyć, bachorze”. Już chciał zawiadomić o tym rybkę, kiedy wpadło mu cos do głowy: - Chcę polecieć w kosmos! Na szczęście…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych