Wróć do katalogu

Od początku

No to na początek króciutki szorcik pod waszą ocenę. Jest to typowe pure science-fiction na minutę czytania. Jeśli się spodoba, to wystawie coś dłuższego.

Delfino, opublikowano , 4 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W przedniej szybie przesuwał się powoli obraz powierzchni Ziemi. Kontynenty oddalały się, choć było to złudzenie, od kilkunastu minut pojazd poruszał się parabolicznym torem i zmierzał ku atmosferze. - Dziesięć sekund do zapłonu wyrównawczego - ogłosił komputer. Piloci spojrzeli na siebie. Rozpoczynał się ostatni etap. - Dwie...Jedna...Zapłon! W tym momencie zgasły światła. Rozbłysły czerwone lapmki na pulpicie sterowniczym. Poza tym nic. Cisza. - Awaria zasilania!- krzyknął drugi pilot - to musi być wyciek z napędu hybrydowego. - Wskaźnik napięcia układu głównego obniżał się w zastraszającym tempie. - Przejdź na awaryjne! - krzyknął pierwszy - zapłon ręczny. - Nie działa. - Drugi biegał palcami po klawiaturze. - Nie uruchomimy napędu głównego. - Za pięć minut wchodzimy w atmosferę, bez zapłonu wyrównawczego profil podejścia będzie za stromy. Próbuj dalej! - Nie da rady. Mocy zostało nam na minutę, za chwilę nie uruchomimy nawet silników manewrowych. Pierwszy zdał sobie sprawę z powagi sytuacji. Chwycił stery i przejął ręczną kontrolę. Silniczki zadziałały. Odetchnął. Pojazd zaczął obracać się dziobem w kierunku lotu. Tylko takie ustawienie dawało szanse na przeżycie. - Tarcze atmosferyczne. Teraz! - nakazał pierwszy. Drugi uruchomił mechanizm. - Ruszyły... Nie! Stanęły w połowie. Straciliśmy zasilanie - krzyczał drugi. - Nie doszły do końca? Zmienią charakter aerodynamiczny pojazdu. Jeśli spowodują koziołkowanie, kosmolot rozleci się w pył. - Mówiąc to pierwszy zaczął wpisywać parametry do podręcznego komputera. - Możemy je odrzucić. Próbował ktoś kiedyś podejścia bez tarcz atmosferycznych? - Przy stromym profilu podejścia? Może na Marsie. Nie tutaj. To chyba niemożliwe. - Trzeba to policzyć. - Pierwszy z wielką zwinnością biegał palcami po klawiaturze numerycznej. - Może przy odpowiednim kącie nachylenia uda się nie stracić panowania nad pojazdem przy częściowo…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych