Od tego się zaczęło...
Od tego tekstu zaczęło się właściwie szystko, co jest związane z moim pisarstwem.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Godzina 20:37. Pociąg z posapywaniem wtoczył się na stację. Powoli, ociężale, z wyraźną niechęcią. Zdjęła torbę z półki, otworzyła drzwi przedziału i wyszła na korytarz. Za jakąś panią z ogromną walizką w śmieszną kratkę podążyła do wyjścia. Ostrożnie zeszła po schodkach na peron. Miasto zawsze Witalo ją przyjaźnie. Nawet wtedy, gdy nikt po nią nie wychodził. Czuła to w powietrzu, w kostkach bruku, w obojętnych (ale przecież nie wrogich) spojrzeniach oczekujących na bliskich. Przyłączyła się do tłumu wychodzącego na dworzec. Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć… Liczyła schody do podziemia. Jeden, drugi, trzeci, czwarty, piąty… Schody do wyjścia na miasto. W oddali majaczył zarys wieży. Tyle razy zastanawiała się, co to za budynek. Dalej nie wie. Tunel. Zwyczajowy uśmiech do pana z akordeonem, którego on zwyczajowo nie dostrzegł, zapatrzony w powycierane nuty rozłożone na powykrzywianym, metalowym stelażu. A może tak naprawdę nie patrzy w nie, tylko błądzi myślami gdzieś daleko? Tak jak ona… Przeszła przez pasy. Przepisowo. Głowa w lewo, w prawo, przepuściła jedno auto (Kia Shuma, wie, bo zna się na markach), znów spojrzenie w lewo, w prawo, w lewo. Jak marionetka. Nie wie też, co jest za wysokim płotem z metalowych prętów, chociaż ciocia mówiła jej tyle razy. Nie słuchała, myśląc już o książce, którą będzie czytać w pociągu. Jak to było? Czyżby browar? Najciemniejszy fragment trasy. Widać tylko zarysy drzew, kontury mijanych ludzi i światła kilkadziesiąt metrów dalej (zupełnie jak w tunelu)/ Uwiera ją pasek od torby, zatrzymuje się i przewiesza bagaż na drugie ramię.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Samhain
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…