Wróć do katalogu

Panzeroiks - Nadejście Damiana

Panzeroiks ciąg dalszy

Krog, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Lecz nie pytaj mnie proszę skąd nagle wziął się Damian, który bez namiętności szedł przez ulicę kości. I tak patrzył, tak patrzył i nie widział niczego poza pustą drogą pokrytą czerwonym prochem i nieba złożonego z czarnej mazi. Zasmucił się, więc Damian, a zasmucił się szatańsko, jakby to mgła pokryła jego oczy, a głowa jak balon się stała i spod próżni wydobyła się poszczerbiona myśl: „Dlaczego w piekle nie ma ludzi?”. Rzadko zadawał pytania, bo nikt nie chciał na nie odpowiedzieć, nawet jego stary kumpel, Bogdan. Ilekroć zadawał pytania, to go wspominał, jako że inteligentny był i wiedział wszystko, ale jakby co, to wypić z nim szło i pośmiać się. „Wiem, wdrapię się na ziemię”. Zaczął, więc się wspinać, a nie było to łatwe, bo Boguś zostawił w długim korytarzu dużo ciernistych roślin i ostrych kamieni. Damian na szczęście był szczupły, więc dużo się nie pokaleczył. Obawiał się tylko tego, że Bogdan mógł zamknąć wylot po tym, jak go kiedyś wkurzył i wrzucił do tej dziury. Ale znał jego słabość, wiedział, że jest litościwy. Wyszedł więc Damian po tylko dwóch tysiącach lat nieobecności na ziemię, aby zobaczyć, gdzie się podziali ludzi, których Bogdan mu kiedyś obiecał. Powiedział wtedy tak: - Ty i tobie podobni będziecie zesłani na krainę, w której ścierpieć niemożliwe jest dzień albo dwa, a wy będziecie musieli ścierpieć ją…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych