Wróć do katalogu

Perypetie Alinki

Alinka jest zwyczajną dziewczyną ,ale jej zycie jest niezwykłe, bo pełne tak kruchych uczuc jak przyjazn, zaufanie...i co wiecej ona stara sie je pielegnowac:)

amatorka16, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

,,Perypetia Alinki”

Jestem Alina i opowiem wam o moim pierwszym dniu w nowej szkole. Z nieznanych mi powodów musiałam razem z rodzicami i młodszą o siedem lat siostrą Hanią opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania i przenieść się na totalne odludzie. Moja nadzieja tkwiła w długich i wyczerpujących rozmowach przez Internet z moją kumpelką Finką. Finkę poznałam już w podstawówce kiedy to pewien chłopiec nazwał ją szkapą. Finka zaczerwieniła się i zaczęła płakać, na szczęście ja byłam w pobliżu i pocieszyłam ją. I to był początek naszej przyjaźni. Przejdźmy jednak do konkretów, szczerze mówią będę wam trochę mydlić oczy, ale z góry przepraszam. Był to piękny wrześniowy poranek. Obudził mnie płacz Hani. Jak zwykle, czym prędzej pobiegłam do łazienki. Następnie zjadłam śniadanko i przebrałam się. Po trzech minutach siedziałam w samochodzie. Gdy weszłam do klasy nauczycielka skinęła i poprosiła mnie o zajęcie miejsca w pierwszej ławce. Po klasie przebiegł szept. -Co to za szkielet, ale ma trepy. Chyba przedwojenne. ha ha-zaśmiał się jakiś chłopak. -Cisza dzieci. Poznajcie, oto Alina Mucha. A teraz sprawdzę listę : - Filip Balowicz, Maciek Dąbrowski, Ela Cebula, Zofia Gradowska, Kamil Kurpiowski, Danuta Nowak… Nagle ktoś przerwał -Przepraszam, czy może pani podać plan zajęć na jutro.-zapytała Danka. -Oczywiście tylko dokończę. Jan Milowicz, Mikołaj Szklarski… wszyscy obecni. - Dobrze oto plan na jutro. A dzisiaj zrobimy lekcję języka polskiego. Na następnej lekcji usiadłam z Zośką. To równa dziewczyna. -Zobacz to, nasz ulubiony belfer, nauczycielka chemii.-szepnęła. -Zobaczymy co zrobisz jak poznasz Kalkulator.-rzucil Janek. -Kalkulator to nauczyciel matmy, a to strażnik Teksasu, ten zawsze pełni dyżur na korytarzu. -Znowu ta męczarnia.Może oprowadzić cię po szkole.Co ty na to?-zaproponował Maciek. -Nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych