PIĘKNY EMIL
Ja to chyba napisałem z powodu kompleksów, albo co... :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Świat jest zbudowany na zasadzie równowagi. Kiedy rodzi się ktoś wysoce inteligentny, wkrótce rodzi się też osoba o dość prostej budowie umysłu. Kiedy na świat przychodzi matematyk, wkrótce pojawi się też poeta. Pewnego dnia narodziło się tysiąc brzydkich osób pod rząd – a potem powstał Emil.
Emil był przepiękny. Uznano go za szczytowe osiągnięcie ludzkości w zakresie estetyki. Nie było drugiego mężczyzny, który mógłby się z nim równać – Don Juan, Brad Pitt czy nawet Jerzy Połomski wyglądali przy nim jak targani burzą hormonów gimnazjaliści.
Swoją urodą, co oczywiste, Emil podbijał serca wszystkich kobiet i prawie wszystkich mężczyzn. Albo inaczej: podbijał serce absolutnie wszystkich, ale niektórzy przedstawiciele tej brzydszej płci nie potrafili się do tego przyznać.
I cała sytuacja byłaby właściwie normalna i zwyczajna, gdyby nie to, że nagle w Emilu zaczęły się zakochiwać otaczające go przedmioty.
Zaczęło się całkiem niewinnie: Emil obudził się pewnego ranka, wszedł do kuchni, a tam czekała na niego świeżo zaparzona herbata. Emil upił kilka łyków, wstawił kubek do zlewu i poszedł pod prysznic. Kiedy po kilkunastu minutach powrócił do kuchni, ten sam kubek stał na szafce, cały lśniący i czysty, a na jego zewnętrznej ściance połyskiwał brokat.
Emilowi natychmiast stanęła przed oczami koszmarna wiosna sprzed kilku lat, kiedy odurzone zapachem bzu starsze mieszkanki miasta włamywały się notorycznie do jego domu, chcąc znaleźć się jak najbliżej swojego bożyszcza. Po tamtych wydarzeniach zainstalował on nowoczesny system alarmowy, który mrugał teraz do niego zielonymi diodami i zapewniał „Spokojnie Emil, wszystko jest pod kontrolą”.
Emil podszedł do szafki, wziął kubek do ręki, a wtedy do jego uszu dotarło ciche mruczenie. Przyjrzał się trzymanemu w dłoni przedmiotowi: na białej porcelanie pojawił się delikatny różowy kolor, taki jakby... rumieniec... Rumieniec! Kubek Emila się zarumienił!
Emil postanowił jak najszybciej schować ten kubek, otworzył więc drzwi od szafki – i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szymonjot
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…