Wróć do katalogu

Pijaczyna

Tytuł nad wyraz adekwatny.

RedroXer, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

-=- - Pomóż mi! - wrzeszczy jakiś opętany samarytanin. Myślę - spierdalaj facet. Ale podchodzę, choć miałem zamiar przejść obok tego i tyle. Po prostu przejść, jak każdy normalny człowiek. Ale nie, napatoczy się taki jeden, co i pijaka z rynsztoku weźmie pod rękę i zaprowadzi do domu. Do domu. Zaprowadzi by bydle leżało i śmierdziało, a obok jak co wieczór, płakała żona, a przy niej dzieci. - Pomóż mi! - krzyczy coraz głośniej. Widzę jak stara się go podnieść. Podwinął kantówy, zakasał rękawy marynarki, błyszczącymi lakierkami brodzi w śniegu po kostki i się z nim siłuje. Na darmo, sam nie da rady cielsku pijaczyny. Obok leży jakiś zdezelowany rower. Wygięta rama, a obok pijaka mała czerwona plama. Uśmiecham się w myśli. - Chodź tu! - nawet na mnie nie patrzy, ale wciąż mnie woła. Podchodzę powoli, tak jakbym mógł to odwlec. Mogę przecież uciec, nic złego w tym że nie chcę nosić na swych barkach mendy z browaru. Ale nie mogę uciec, wciąż więc powoli brodzę do przodu. Przeklęty facet w garniturku. Coś do mnie mruczy. Weź go pod rękę, weźmiemy go razem, złap tak jak ja... O co mu chodzi? Przyglądam się twarzy pijaka. Mam ochotę użyć glana. Wraz z garniturowcem bierzemy go pod ramiona. Facet wyraźnie nie wie co robić. A ja głupi, mówię mu, że wiem gdzie pijaczyna mieszka, a więc on do mnie żebym prowadził. I ciągniemy łajzę kilkadziesiąt metrów wzdłuż drogi. Facet ze zmęczenia sapie głośniej niż pijak co wciąż jęczy bełkotem, że musi się…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych