Wróć do katalogu

Plazma

Niezwykła przemiana

To_Ya, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nazywam się, a raczej do niedawna nazywałem się Gustaw Olgierd Lem. Nie pamiętam dokładnie, kiedy to się zaczęło, ale od pewnego czasu miałem coraz poważniejsze kłopoty ze wstawaniem z łóżka - nie w tym sensie, że nie chciało mi się wstawać, lecz po prostu mięśnie odmawiały mi posłuszeństwa. Nie jestem w końcu cherlakiem, lecz, co najmniej dobrze zbudowanym facetem, z przeszłością komandosa i sportowca. Należałem też do tych ludzi, którzy uważają, że organizm sam ma sobie poradzić z niedomaganiami, nie zawracałem więc głowy lekarzom. Nadszedł w końcu pamiętny dzień, kiedy nie mogłem się w żaden sposób unieść na łóżku, jednakże używając całej rezerwy mocy przesunąłem się na jego brzeg i - po prostu rozlałem się na podłodze, tworząc na niej rozległą plamę. Zaskoczony sytuacją gorączkowo zacząłem się zastanawiać nad tym wydarzeniem. Co dalej? Jak się pozbierać? Terminator bez trudu mógł z kałuży przekształcić się w dowolną postać... Tak, ale on był z jakiegoś metalu. Ja natomiast, człowiek z krwi i kości... No, nie. Kości nie mam na pewno. A krew? Diabli wiedzą, co tkwi we mnie w środku. Nie mam głowy, kończyn, oczu, uszu... Jednak słyszę i widzę doskonale. Próbowałem wydać głos, ale bezskutecznie - no tak - nie mam płuc, krtani, ust i tych wszystkich innych urządzeń do gadania. Kim więc jestem? No, bo przecież już nie człowiekiem, choć pozostała mi ludzka świadomość. Nawet bardziej, niż ludzka. Czułem jak całym sobą przyjmuję potrzebny do życia tlen, jak wchłaniam z podłoża i powietrza wszelkie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych