Plemie Abuba
Jest to opowiadanie, które niedawno zaczęłam spisywać pod namową mojej koleżanki 5-letniej Ewy, dla której je wymymyśliłam
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
I Historia Abuba
Rzecz dzieje się dawno, dawno temu, w czasach dinozaurów, kiedy paprocie wielkości drzew dawały schronienie insektom wielkości ptaków, a ludzie zamiast zdobywać przestrzenie kosmiczne, odkrywali metody użycia ognia. W głębi puszczy, gdzieś w którymś miejscu na wielkim kontynencie, na małym skrawku wyrwanym z dziczy, żyła pewna społeczność. Grupa ta złożona była z kilkunastu istot z rodzaju Homosapiens, czyli z właściwego współcześnie nam znanego człowieka. Przed jaskinią wydrążoną przez strumień rzeki, płynącej nieopodal, siedziała kobieta, rozmawiając ze starcem. Starzec ten miał splątane i gdzie niegdzie siwe już włosy. Siedział na stosie skór i z uwagą śledził słowa kobiety. Odnosiła się ona do niego z wielkim szacunkiem. To z powodu siwych włosów ona i reszta ludzi szanowała go i pomagała w przeżyciu każdego następnego dnia. Ten podziw dla starca zrodził się około pięć lub siedem lat temu, kiedy Abub wszedł w okres, w którym szczególnie był narażony na utratę życia. Nikt ze znanych tej grupce osób nie przeżył tak długo aż, zazwyczaj ciemne jak ziemia włosy zaczęły kolorem przypominać chmury płynące po niebie. Porównanie koloru włosów do dziwnych nieosiągalnych kształtów, przesuwających się ponad najwyższymi z drzew, dały ludziom do myślenia. Jeżeli chmury są białe i włosy Abuba też, to muszą być w pewien sposób ze sobą powiązani. Od tego czasu twierdzą, że starzec był kiedyś obłokiem nieosiągalnym a teraz jest na ziemi. Jest wśród nich, ponieważ ma im coś do przekazania, jest mądry i może wskazać właściwe rozwiązanie w każdej sytuacji. Jest ich skarbem i trzeba o niego dbać. W rzeczywistości starzec był odporny na choroby, które dopadały resztę członków grupy. Odporność tę miał wrodzoną. Odziedziczył ją po swojej babce, po matce swojej matki, którą plemię odnalazło młodziutką i zagubioną podczas burzy. Była silna, więc mogła się przydać w obozie, zatem przygarnięcie jej nie stanowiło problemu. Niestety, gdy Abub miał około dziesięciu lat Matikę (jego matkę) porwało jedno z tych włochatych i szybkich zwierząt, które miały wielkie ostre zęby i pazury, dlatego też nie miała możliwości dożyć tego samego wieku, co jej syn. Gdyby nie ten wypadek, (które, zdarzały się bardzo często) zapewne ona stała by się skarbem plemienia i pewnie postawiłoby to kobiety w innym świetle. Abub nie tylko był odporny na choroby. Już od najmłodszych lat uczył się szybciej od rówieśników. Wymyślał różne skuteczne pułapki na gryzonie wielkości psa i na ryby pływające w rzekach i jeziorach. Gdy doszedł do wieku, kiedy u stóp kręciły się jego dzieci, zaczął mieć dziwne sny. W nocy pod jego zamkniętymi powiekami przesuwały się róże obrazy, które zapamiętywał. Zdziwił się bardzo, kiedy kilka dni po takim śnie obrazy te stawały przed nim jako prawdziwe zdarzenia. Po jakimś czasie nauczył się te sny wykorzystywać i pomagał ustrzec ludzi przed nagłą śmiercią podczas polowań i naprowadzić ich na właściwy trop zwierzyny. Już wtedy był szanowany, a młodsi i czasem nawet silniejsi członkowie plemienia czuli do niego respekt. Siwe włosy dokończyły dzieła. Wodzem plemienia, pierwszy raz stał się najstarszy i najmądrzejszy z ludzi, a nie najsilniejszy. Była to wstępna historia Abuba, wodza i zalążka maga, który poznawał tajniki swojego umysłu. Zapisał się on w pamięci tej społeczności, która żyła tak długo jak długo żył ostatni potomek tegoż plemienia.
II Andala, Abub i reszta plemienia- zaufanie
Gdy wiemy, kim jest Abub, możemy zająć się kobietą, która w tej właśnie chwili klęczy u jego stóp i próbuje dowiedzieć się gdzie przez ostatnie trzy powodzie przebywał ojciec jej dzieci. Była to kobieta bardzo odważna i dzielna. Jako jedyna ośmieliła się zapytać i zainteresować sprawą nieobecności swojego towarzysza życia, gdyż kobiety powinny siedzieć w jaskini, karmić dzieci i zbierać jagody. -Wszechwiedzący Abubie- Zaczęła z lękiem w głosie.- Chciałam wiedzieć, co się działo z Rykiem przez trzy ostatnie powodzie. Wiem, że nie powinno mnie to interesować…- Przerwała na chwilę zastanowienia, poczym kontynuowała monolog-….Oni wiedzą, co my tu robimy i my chciałybyśmy wiedzieć, co oni robią tam. Jeśli idą odkrywać nieznane nam miejsca, to my chcemy wiedzieć, co ich oczy widzą, jeżeli same nie możemy tego zobaczyć.- Gdy skończyła mówić podniosła głowę i spojrzała na starca. Lecz takie zachowanie było nie na miejscu, gdyż patrząc komuś w oczy mogła go tylko zdenerwować. Natychmiast odwróciła głowę. Starzec uspokoił ją mówiąc do niej głosem…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil awisa
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…