Wróć do katalogu

Pobawisz się ze mną?

Nie naszą rzeczą jest oceniać...

Lukier, opublikowano , 7 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dzień zapowiadał się na bardzo słoneczny. Miła odmiana po poprzednim tygodniu, podczas którego nieznośny deszcz padał nieustannie. Jedynie owoce morza z działu rybnego w Super Samie mogły być zmartwione taką zmianą. Na przekór rybom, blokowiska zaczęły tętnić życiem. Przede wszystkim dzieci, znudzone ciągłymi ulewami, natychmiast zaczęły korzystać z radosnych chwil pełnych słońca. Place zabaw aż roiły się od hałaśliwych urwisów.

Janek postanowił wyjść na spacer, bowiem od dłuższego czasu ulewy nie pozwalały mu cieszyć się spokojną przechadzką po parku. Ucieszył się na myśl o widoku rozpromienionych słońcem kwiatów dzikiej róży, które rosły przy bloku, w którym mieszkał. Jako trzydziestopięcioletni mężczyzna był nad wyraz naiwny. Jego umysł, chyba zbyt zapatrzony w filozofię Locka, cały czas trwał jako czysta karta. Czysta karta, otoczona solidnym murem, blokującym napływające z każdej strony życiowe doświadczenie. Przez to Janek nie mógł się poszczycić elokwencją, błyskotliwością, czy rozsądkiem. Na szczęście miał swego tatusia, który zawsze potrafił doradzić i pomóc w podjęciu ważnych życiowych wyborów.

Janek spacerował doskonale znaną mu trasą, którą przemierzał bardzo często. Nie lubił gwałtownych zmian, zmuszających do szybkiego myślenia i podejmowania nagłych decyzji. Podczas marszu podziwiał piękne okazy Miłorząbów Japońskich, które burmistrz miasta przywiózł ponoć z dalekiej wyprawy do Korei Południowej. Przynajmniej tak mówiły mu dzieci z okolicy. Przechodząc obok przyszkolnego placu zabaw zobaczył małą uroczą dziewczynkę zmierzającą w jego kierunku. Zatrzymał się i zaczął ją obserwować. -Pobawisz się ze mną? -powiedziała podchodząc do niego. -Ja? -odparł. -Tak ty, przecież nikogo innego tu nie ma. -Dobrze -odparł po chwili milczenia mężczyzna. Dziewczynka tylko na to czekając chwyciła go za rękę i pociągnęła w stronę najbliższej ławki. -Będziesz moim mężem, a to będzie nasz nowy dom -powiedziała wskazując w stronę ławki. Janek nic nie odpowiedział, tylko posłusznie usiadł we wskazanym miejscu. Nagle podbiegła do nich na pół zdyszana, a na pół przerażona kobieta. -Krysiu! -wyksztusiła z siebie -dlaczego oddaliłaś się od grupy? Kim jest ten pan? -To jest mój nowy mąż -odparła niewinnie dziewczynka -właśnie się bawiliśmy. Kobieta z przerażeniem spojrzała na Janka, szybko chwyciła małą za rękę i odbiegła co sił w nogach w kierunku szkoły. Mężczyzna nie zrozumiał prawie nic z całej tej sytuacji i zapatrzył się na drzewo pełne kruków. Wtem podjechał do niego radiowóz z parą policjantów w środku. Kierowca samochodu został na swym miejscu, natomiast drugi policjant, mały i barczysty, wyszedł do Janka. -Jestem zmuszony aresztować pana pod zarzutem pedofilii -rzekł oficjalnie -wszystko co pan powie, może być skierowane przeciwko panu. Janek nic nie mówiąc (a tym bardziej nie rozumiejąc) posłusznie wsiadł do samochodu i pojechał na posterunek.

Na miejscu okazało się, że nie był nigdy karany. Postanowiono skierować go do rozmowy z psychologiem. Konwersacja, jak zresztą nie trudno się domyślić, nie wniosła ani atomu światła do sprawy, jako, że Janek nic nie rozumiał.

W tym samym czasie rozmowę z psychologiem musiała przejść urocza Krysia. -Czyli chcesz przez to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych