"Początek i koniec..."
Miała nadzieje że ktoś jej pomoże...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Na początku nie miała problemów w szkole. Nauczyciele mówili: ...to była dobra uczennica, niczym się nie wyróżniała, spokojna. A jednak coś się zmieniło, już nie była spokojna, miała koszmary, nie chciała chodzić do szkoły, przestała rozmawiać z koleżankami. Może to ją zgubiło, może powinna być inna, więcej się udzielać, być bardziej rozmowna i odważna. Bo gdyby taka była i nagle ucichła, to ktoś na pewno by zauważył że coś jest nie tak. Gdyby lepiej ją znali, ale ona nie dała się poznać, nie chciała. Była taką szarą, cichą myszką. Nie chciała nikomu przeszkadzać. Miała nadzieje że ktoś jej pomoże, podpowie co dalej, tak tego potrzebowała. Poszła porozmawiać z pedagogiem szkolnym, ale drzwi do gabinetu były zamknięte. Nie mogła dłużej czekać, musiała wracać do domu, do piekła. Bała się ojca, bo czasami nawet ją bił. Nie dosyć że ją wykorzystywał to jeszcze bił. Ona miała już dosyć, kiedy tylko zbliżał się wieczór, chciała uciekać, chciała być jak najdalej, nawet być z matką w niebie. Kiedyś miała marzenia, nawet myślała że się spełnią, ale teraz już nie ma, wstydzi się marzyć. Pragnęła mieć własną rodzinę, dzieci i kochającego męża, ale się boi. Teraz jej największym marzeniem jest to żeby ojciec ją zostawił, wyjechał, czy nawet zginął. Tak, życzyła mu śmierci, bo to było chyba jedyne wyjście żeby ten koszmar się skończył. Długo odwlekała powrót do domu ale już dochodziła dwudziesta i musiała wracać. Kiedy była w domu on już czekał. Poszła do swojego pokoju a on przyszedł do niej i stanął w drzwiach. Dziewczyna wiedziała co ją czeka, miała już łzy w oczach, zasłoniła okno żeby jej nikt nie widział, bo nawet ona nie mogła na siebie patrzeć. Ojciec zamknął drzwi i zaczął ją dotykać. Kiedy skończył, wstał i wychodząc powiedział że ją kocha i żeby nikomu o tym nie mówiła. Zamknął za sobą drzwi a ona się rozpłakała. Przez całą noc miała koszmary i nie mogła spać. Na drugi dzień wstała wcześnie i wyszła do szkoły. Znowu poszła do pani pedagog, tym razem była, ale powiedziała że nie ma czasu ponieważ musi wyjechać w osobistej sprawie i żeby przyszła jutro. To była jej ostatnia szansa, ostatnia nadzieja. Chodziło jej tylko o rozmowę, chciała usłyszeć tylko kilka słów które mogły zmienić jej całe życie, tylko kilka słów. Dziewczyna poszła na lekcje, ale nawet nie mogła się skupić. Po pierwszej lekcji uciekła ze szkoły i poszła nad rzekę. Miała…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Doris.21
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…