Poduszki pełne łez rozdz.1
Śmieszna, smutna i prawdziwa- tak najlpiej opisują moją opowieśc te cechy. Gosia ukrywa swoją wrażliwośc, nie potrafi publicznie okazywac uczuc. Codziennie nosi "maskę obojętności". Dopiero w domu, rzuca się na łóżko i opłakuje swoje życie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nic mi się nie chce. Siedzę przed komputerem i zastanawiam się, jak wykręcić się od nauki. Straszliwie nie mam ochoty. Historia mnie nudzi, choć zamierzam iść na studia archeologiczne, gdzie wymagany jest tenże przedmiot. Matematyka? Żadne obliczenie mi nie wychodzi, ogarnęła mnie złość i szczerze, mam to gdzieś. Myślałam sobie ostatnio, że faceci w dzisiejszych czasach mają duże wymagania i o dziwo, mimo, iż większość dziewczyn mówi, że nie zwraca uwagi na wygląd, ale na charakter, jest zupełnie odwrotnie! Otóż, wymarzoną partnerką większości płci męskiej jest dziewucha, o długich nogach, kościstym brzuchu, wielkich balonach i metrowej dupie. No może być mała, ale to już kwestia gustu. To wiem z doświadczenia. Kiedyś byłam taka naiwna, myślałam, że faceci zwracają na mnie uwagę. Wkrótce, jednak przekonałam się, że ów mężczyźni ślinią się na widok Anki, mojej kumpeli. Ona ma nie tylko ładne ciało, ale także śliczną buzię. Lubię ją, nie jest zbyt bystra, powiedzmy sobie szczerze, ale bardzo ambitna i pracowita. Można zawsze na nią liczyć, jest prawdziwą przyjaciółką. Jej wadą jest to, że ona za bardzo zdaje sobie sprawę z tego, że jest seksowna i często ma chamskie zachowanie, w stylu „ja jestem lepsza, ty nie. Mnie wszyscy znają, a ty parę osób na krzyż.” No i najważniejszą dla mnie i bolesną sprawą jest chłopak. Kiedyś widziałam w tramwaju bardzo przystojnego chłopaka. On mi naprawdę się podobał. Był ładnie ubrany, tylko nie wiem, jaki był z charakteru. Po co mi facet, który będzie gadał cały czas o pierdołach, albo facet bez przerwy popisujący się swoją wiedzą, którą praktycznie nie posiada? Problem tkwi w tym, że i mojej koleżance i mnie, bardzo się spodobał. Skoro jej się podoba, pomyślałam sobie, to ja już nie mam szans. On na mnie w ogóle nie zwrócił uwagi, ale za to, kiedy ujrzał Ankę, dosłownie oszalał. Wysiadł za nami z tramwaju i zagadał do Anki. - Cześć- rzucił jej, na mnie nawet nie popatrzał. Rozmawiali, śmiali się, wygłupiali, a ja wiłam się za ich cieniem. Tacy ludzie to wszystko mają. Bo i piękni są i w przyszłości bogaci będą. Dotarliśmy do…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Janka100
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…