Poezja to w sumie kicz
Nie wiem jak wy ale ja uważam tak jak napisałem.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Do napisania tego tekstu zmusił mnie ostatni komentarz, który otrzymałem, choć sam pomysł zrodził się o wiele wcześniej.
Zawsze rozbrajało mnie pytanie z serii: "co poeta miał na myśli pisząc ten wiersz"? I muszę przyznać, że zawsze odpowiadałem na książkowo, to znaczy tak jak mi wcześniej gdzieś powiedziano. I właśnie tu jest pies pogrzebany. Zorientowałem się dopiero, gdy napisałem swoje pierwsze wierszopodobne coś. Wyszedłem od dwóch wniosków: ludzie nie wiedzą, co czytają, ani też nie rozumieją tego co czytają. Zastanawiałem się nad tym trochę i doszedłem do interesujących wniosków. Wszystko przez to, że istnieją utwory, które są wielostronne. Weźmy na przykład jakieś losowe opowiadanie. Maksymalnie da się wyciągnąć z niego pięć, no może sześć znaczeń, a więcej to tylko w skrajnie ekstremalnych przypadkach, lub w momentach, gdy szukamy na siłę, lecz minimalnie zawsze jedno znaczenie, choćby powierzchowne i słabe jest do znalezienia. Z "utworami wyższymi" jest nieco inaczej. Próbowałem w różnych stanach świadomości pisać "utwory wyższe" i co ciekawe udawało mi się. Chociaż były one kompletnie pozbawione sensu to jednak moje dzieła należały do "tych" utworów. Nie wiem czy słychać tą ironię w wyrażeniu "utwory wyższe", ale taki jest mój zamiar. Ale zboczyłem z tematu, więc już się poprawiam. W "utworach wyższych" może w ogóle nie być sensu, ani żadnego znaczenia. Udało mi się napisać dwa "utwory wyższe", które niejako spełniają warunki tej grupy, a nie zawierają w sobie żadnego dna. Ja napisałem te utwory i nie dałem w nich żadnego dna. Po napisaniu tak je poprawiłem, by jakiekolwiek możliwe znaczenie usunąć. Muszę przyznać, że bawi mnie pisanie bez sensu. Nie jestem historykiem literatury, ale jestem filozofem i zauważyłem, że bardzo wielu ludzi dopisuje sobie własne znaczenie do utworu, który przeczytali. Wniosek nasuwa się sam. Wiersz czy jakiekolwiek inne badziewie ma znaczenie tylko wtedy, gdy jego autor zaznaczył "głośnymi" literami, że…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Lord Raziel
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…