Wróć do katalogu

Polowanie na myśliwych

Wilki mogą być głupie, lecz zawsze są groźne...

Gabriel36, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Travis nie miał akurat nic do roboty, więc zastanowił się spokojnie, jak doszło do tego tragicznego w skutkach chaosu. Wyruszył na polowanie razem z Brianem na Alaskę. Oczywiście, był to pomysł Travisa. Mieli zapolować na łosie - w tym celu wzięli ze sobą strzelby M14 z celownikami optycznymi i masę amunicji. Wynajęli skromny pokoik w pensjonacie w miasteczku niedaleko lasu - Adonty.

Pierwszego dnia wyruszyli na łowy już po zmroku, lecz mimo, iż zagłebili się dość daleko w las, nie spodkali żywej duszy. Wrócili więc do pensjonatu, żli i zziębnięci, lecz pełni nadziei, iż jutro pójdzie im lepiej.

Następnego wieczora zabrali ze sobą całą amunicję, jaką mieli i ruszyli w trochę inne miejsce, niż poprzedniego dnia. Szli i szli przez las, aż zauważyli na śniegu ślady krwi. Podążali za śladami, aż doszli do sporej polany w samym środku lasu. Na środku leżało coś dużego - zapewne ciało łosia - lecz dokoła niego poruszały się mniejsze punkty. W końcu myśliwi usłyszeli donośnie, dochodzące od strony ścierwa zwierzęcia i mrożące krew w żyłach wycie wilków. Zauważyli, że niewielkie cienie dość szybko się poruszają. I to w ich stronę.

Rzucili się do panicznej ucieczki. Travisowi przypomiał się fakt, że są uzbrojeni po zęby, lecz Briana nie byłby w stanie powstrzymać od biegu, a i sam nie kwapił się do stawiania oporu stadzie wilków. Skierowali się w stronę najbliższych drzew, które i tak wydawały się być zbyt daleko, aby pogoń ich nie dopadła. Wilki były coraz bliżej.

Ciężko się biega po śniegu w ciężkich butach, grubej i niewygodnej kurtce i z kilkoma kilogramami pocisków w plecaku. Tych wszystkich problemów nie mają wilki - ich broń to kły, biegają lekko i szybko, nie noszą bagażu, są zwinne i zręczne. Między innymi dlatego jeden wilk dopadł Briana. Powalił go na ziemię i rozszarpał mu przy tym nogę, ale oberwał w łeb kolbą strzelby. Potem usłyszał donośny huk, zatoczył się i jego i tak krótkie życie zostało dodatkowo skrócone.

Travis złapał Briana i - trochę niosąc, trochę ciągnąc, doprowadził go do drzewa. Wrzucił go na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych