Wróć do katalogu

Pomyłka

taki mały formacik, ni pies ni wydra, sam nie wiem po co to tutaj daje, bo i tak mało kto czyta.

Kuguar, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Tak wylądowałem z dala od domu, w kanwy oswajanej przeze mnie nowej przestrzeni. Aby jakoś nadać łatwość procesowi temuż zadzwoniłem do przyjaciela, tak zadzwoniłem, wykonałem telefon. Wydostać się z obcości, poprzez znajomość, aby łatwiej już drugi, łatwiejszy kontakt zawrzeć z otoczeniem. - Cześć.- Powiedziałem do niego. - Cześć.- Mi odpowiedział on, do mnie. Instynkt podpowiadał mi zagrożenie, ale bliżej niesprecyzowane, rozpaplane na razie, więc póki co nieważne. - Co słychać? Bo ja siedzę w górach, hej. - Ja też tam się wybieram, ale właściwie w inne. Tatry są za małe, ja potrzebuje większych, mocniejszych, zimniejszych, przynajmniej Alpy. - Ja raczej nie mam takich wymagań, siedzę spokojnie tutaj, a dostałem telefon z ofertą pracy... - Fajnie, cesze się. Może doradzisz mi, jaki kolor auta wybrać, bo już sam nie wiem. Za dużo jest do wyboru. - Tak, też tak myślę, ja będę, jeżdżic służbowym i stała pensja plus prowizja od sprzedaży. - Tak, nieźle, od sprzedaży, nie schodź poniżej 5%, to się nie opłaca w innym wypadku. Jak ja jeździłem w tej branży to brałem 10% tylko, że to było na zupełnie innych zasadach. - Tak? A co ty takiego sprzedawałeś? Bo nie przypominam sobie, żebyś o czymś takim się chwalił. - No wiesz, akcesoria dla dzieci, zabawki, ale to szło jak woda, pchałem hurtem. Wiesz, tu u nas w Wielkopolsce trzeba są pieniądze, tylko trzeba wiedzieć…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych