Prawdziwe uczucie ...
Jest to ciąg dalszy opowiadania "Niezależna... w pogoni za szczęściem". Opisuje w nim historie mężczyzny, który po odejściu żony pozostaje sam z córką.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Mam na imię Zdzichu. Jestem mężem, a raczej ex-mężem Zdzisławy. Wychowuję naszą córkę Weronikę. Oboje bardzo przeżyliśmy rozpad naszej rodziny. Ja do tej pory nie mogę otrząsnąć się z tego faktu, że osoba, którą kochałem, którą szanowałem, która była w domu, który stworzyłem, która miała wszystko... -to wszystko zostawiła. Nie mogę, a raczej nie możemy z Weroniką pojąć, zrozumieć, że wolała obskurny bar, od nas– osób, które ją bardzo kochały... Jednak ja, w przeciwieństwie do niej patrzę na świat trzeźwo. Mimo, iż czasem dopada mnie słabość, to nie poddajemy się przeciwnościom losu i wspólnie z Weroniką dajemy sobie radę, najlepiej jak tylko umiemy. Wiem dobrze, że brakuje jej matki. Wiem, że nie zastąpię jej mamy, ale ta mała dziewczynka jest taka dzielna, że nie daje po sobie żadnych oznak tego, jak bardzo tęskni za mamusią. Weronika jest kochana. Każdego dnia widzę po niej, jak bardzo się stara, by nam obojgu było lżej. Wiem, że zawsze mogę na nią liczyć i że ona mnie nie zawiedzie. Wiem dobrze, że z dziećmi w jej wieku są problemy i to spore nawet nie raz. Dużo jej koleżanek to „przekory”, gdyż robią rodzicom na przekór, ale Weronika nie jest taka. Wie dobrze, że jesteśmy we dwójkę, że ja ciężko pracuję cały dzień. A gdy wracam do domu zmęczony po pracy to jest mi naprawdę trudno wszystkiego dopilnować. Wie również bardzo dobrze, że nam obydwojgu jest bardzo ciężko przez tą zaistniałą sytuację. Obojgu jest nam trudno się z tym wszystkim pogodzić. Mijał dzień za dniem i po jakimś czasie nasze pęknięte, zranione serca trochę się zagoiły, przyzwyczailiśmy się do bycia tylko we dwoje. Osoby, które nas znały, okazały się dla nas bardzo przyjazne. Nawet mój szef był dla mnie bardziej przychylny i wyrozumiały. Jeśli tylko potrzebowałem wcześniej wyjść do domu, nie robił mi problemu. Bardzo pomagała nam znajoma mojej ex-żony, którą z czasem Weronika bardzo polubiła. Ja zresztą też. Pewnego wieczoru zasiedzieliśmy się z Janka. Weronika już spała. Zaproponowałem jej drinka. Siedzieliśmy sobie przed TV i sączyliśmy nasze napoje. Rozmawialiśmy na wszystkie tematy. W momencie, gdy obojgu nam zaszumiało troszkę w głowach, rozmowa zmieniła trochę kierunek. Janka bardzo rozgadała się na temat, jakiego nigdy nie poruszaliśmy. Na początek opowiedziała mi dlaczego jej kontakt ze Zdziśka był taki umiarkowany. Opowiadała, a może raczej wygadała się, co Zdzicha wyprawiała, jak ja byłem w pracy, a Weronika w przedszkolu. Cóż, gdy usłyszałem, że w tym czasie sprowadzała sobie rożnych panów poznanych na „necie”, zrobiło mi się z jednej strony przykro, a z drugiej ulżyło mi. W końcu dostała tak czy siak to, na co sobie zasłużyła. Chyba tak naprawdę jej nie znałem i być może wcale nie była taką za jaką ja uważałem. Trudno, dużo przeżyłem tak więc i ta wiadomość mnie nie zabiła. Janka wyznała mi, że nie była zachwycona zachowaniem Zdzichy, a gdy próbowała z nią o tym rozmawiać, to ta nie chciała w ogóle słuchać, co koleżanka ma jej do zarzucenia. Z tego też powodu Janka ograniczyła kontakt z moją ex. Poza tym miała jeszcze jeden powód przez który nie chciała u nas bywać. Mówiąc mi o tym wszystkim w pewnym momencie zamilkła na chwilkę. Ja chciałem wiedzieć jednak całą prawdę, tak więc „pociągnąłem„ ją za język i wtedy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil marcinek cinek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…