PREZERWATYWY
pewne spostrzeżenia z przymrużeniem oka )))
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
My Polacy mamy taką dość wyjątkową przypadłość… Wyjeżdżając za granicę wciąż przeliczamy wszystko na złotówki… W głowie wciąż pracuje kalkulatorek, który wszystko pracowicie porównuje, to się opłaca, to w kraju jest tańsze… I tak w kółko… A że jesteśmy narodem który kombinowanie ma w genach, dochodzimy do wymyślania uniwersalnych patentów… dzięki czemu możemy do czegoś konkretnego dojść. Jednym z takim patentów jest składanie zamówień na paczkę (uwaga to nie pomyłka) z kraju, gdzie znajdują się artykuły pierwszej potrzeby…. do których należy stanowczo zaliczyć.. prezerwatywy… (chyba każdy się z tym zgodzi). Pewnego dnia serdeczna przyjaciółka poprosiła mnie o zakup owych środków, dzięki którym mamy obecnie ujemny przyrost naturalny… Jako że jest to osoba zajmująca w moim sercu szczególne miejsce, ochoczo się zgodziłam. Nieco później przyszła refleksja: jak u licha mam to zrobić????? W życiu tego nie robiłam… załatwiał to za mnie mój mąż, a że postanowił podążać za modą i zostać singlem, nie miałam do kogo zwrócić się z taką prośbą. Przez tydzień motywowałam się do odwagi… tłumaczyłam sobie w duchu, żem kobieta wyemancypowana, nic co ludzkie nie jest mi obce, mam swoje lata, więc powinnam kupować owe produkty niczym chleb, bezstresowo… Traf chce, że mam dość bujną wyobraźnię i na samą myśl o tym robiłam się natychmiast rumiana niczym piwonia… Zdając sobie sprawę ze swych ograniczeń postanowiłam udać się do sklepu, gdzie nikt mnie nie zna, najlepiej samoobsługowego. Ofiarą moich niecnych planów miała stać się Biedronka, ale ta najdalej usytuowana od mojego mieszkania… dla mojego bezpieczeństwa, rzecz jasna. Uzbrojona w swój niecny plan udałam się rano autobusem do owego sklepu.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szeherezada
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…