Wróć do katalogu

Przekraczając pewną granicę - nie ma odwrotu...

smutne i przytłaczające...

Monixon, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Od autorki: Chcę napisać tylko ze te słowa są oparte na faktach, zaczerpniętych z mojego życia...

Kate była wspaniałym człowiekiem. Ilekroć los doświadczał mnie nie lada problemami, potrafiła mi pomóc, pocieszyć... jej ciepłe i pełne wiary słowa pełne otuchy dodawały mi siły do życia i dalszej walki ze swoim sumieniem. Ta niska brunetka była dla mnie kimś więcej niż przyjaciółką. Była dla mnie jak biologiczna siostra. Jednak ilekroć pomyśle o niej, tylekroć czuję, że jak coś w środku mnie zaciera się, ginie... Spytacie o przyczyny? – Jej historia to ciągła walka o zachowanie twarzy w społeczności klasy. To także ucieczka od bólu, jakiego doświadczała na każdym kroku pobytu w szkole. Gdziekolwiek się nie pojawiła była wyśmiewana i poniżana. Ludzie po prostu szydzili z niej... z jej naiwności... – Dlaczego? Pewnego przeklętego dnia zjawił się w jej życie chłopak o niecnych zamiarach. Tak. Elton. Ten mały gnojek potrzebował rozrywki, najwyraźniej nudziło mu się. Potrafił łamać zasady, bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji... Także te moralne... Oszukał ją, wykpił z jej niewinności i zaangażowania... Kate próbowała uciec od samej siebie – swojego umysłu przepełnionego nigdy niespełnionymi obietnicami, kłamstwami a zarazem niewyobrażalnym żalem. Cokolwiek bym jej nie powiedziała – nie potrafiłam uśmierzyć jej bólu, czy wygoić ran, które z dnia na dzień krwawiły coraz bardziej... W czym zawiniła ta dziewczyna? Oczekiwała miłości, poczucia bezpieczeństwa, a dostała z pieści w twarz. Życie potraktowało ją jak kogoś bez sumienia, duszy. Przy naszej paczce próbowała być luzacką żądną zemsty za swoje cierpienia, jednak w głębi serca nie miała dość siły, aby w pojedynkę stoczyć batalię ze światkiem szkolnym. Tak naprawdę nigdy nie należała do naszej paczki. Czasem myślała o samobójstwie, o śmierci. Twierdziła ze ta, pozwoliłaby jej wreszcie spokojnie zasnąć... na zawsze... W końcu, jakimś cudem poznała Marka. Niegroźnego skina, który na nowo

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych