Przyjaciel na zawsze
te opowiadanie nawiązuje do bardzo związanych ze sabął przyjaciól. Zwierzaka którym jest pies i dziewczynki beaty.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pewnego chłodnego poranka, a dokładnie na samym początku jesiennych dni zdarzyło się cos niespodziewanego. Beatka wstała jak zwykle przed szóstą rano i wykonała wszystkie swoje czynności przed pójściem do szkoły. Dziewczyna kochała przyrodą i wszystko, co jest z nią związane. Nigdy nie śpieszyła się na autobus, którym dojeżdżała do szkoły, tylko szła powolutku zachwycając się pięknem otaczającego ją świata. Obserwowała chmury, które tworzyły przepiękne postaci, spadające liście, uderzające o ziemię z taka lekkością jak muśniecie skrzydłem motyla po jej bladej twarzyczce lub jak promienie słońca wydostają się bardzo delikatnymi ruchami zza drzew. Tego jednak ranka idąc Beata zobaczyła małego psiaka, który w ten chłodny dzień leżał tak bezbronnie w zgrabionej kupce liści. Mała długo przyglądała się dla małego stworzonka, lecz nagle znieruchomiała. Gdyż znów zapadła w krainę, którą sama wymyśliła, krainę marzeń, fantazji, miejsce gdzie mogła ustalić swoje własne zasady i gdzie oczywiście ludzie kochali przyrodę, dbali o środowisko i nikt nie krzywdził zwierząt. Po tej chwili zamyślania Beatka wzięła małego psa na ręce poczym łagodnym ruchem włożyła go pod kurtkę. Piesek o tak łagodnym spojrzeniu, zarazem przenikliwym od razu pokochał dziewczynkę a ona pokochała go. Ona wiedziała, że nie może zabrać zwierzaka do szkoły, więc po drodze wstąpiła do domu pana Krzysztofa przyjaciela rodziny, opowiedziała mu całą historie, zostawiła małego w dobrych rękach i poszła prosto na przystanek autobusowy, tak przejęta, że mało, co nie wpadła na jadącego rowerzystę. Na miejscu spotkała Kingę i Kasie dziewczyny, które dojeżdżają z nią do szkoły, mieszczącej się w bartoszycach. Z Górowa miały one, bowiem trzydzieści minut jazdy. Gdy wielki metalowy pojazd stanął naprzeciw weszła do środka. Całą drogę dziewczyna spędziła patrząc w spływające po szybie krople deszczu. Rozmyślała ona o Szariku, nazwanego tak z powodu pogody, w jakiej go ujrzała i z powodu jego puchatego futerka o szarawo brązowej barwie. Beata dotarła do szkoły. Sprawdziła plan lekcji wiszący koło dyżurnego i pomaszerowała na lekcje polskiego. Na taj lekcji mała nie mogła się skupić, bo dręczyła ją myśl o pięknym i tak bezbronnym stworzonku. Patrzyła tylko w szybę lub rysowała pupila w zeszycie. I stało się nauczycielka zdenerwowała się bardzo i wstawiła jej jedynkę wraz z uwagą w dzienniczku, lecz dziewczyna nadal była przejęta. Mijały kolejne lekcje a ona na każdej była zamyślona, martwiąc się czy ten mały Szarik jest bezpieczny i czy tak samo się czuje. Lekcje skończyły się a dziewczyna jak nigdy do tej pory szybkimi ruchami pobiegła na pierwszy, lepszy autobus do domu, a jadąc aż się cała trzęsła. Dojechałam- krzyknęła uradowana Beatka biegną, co sił do psiaka. Pan Krzysiek ujrzawszy ją z okna dał jej kosz ze śpiącym w środku szarym kłębuszkiem. Ona wziąwszy go powoli poszła do domu, była już wyciszona i pełna życia jak przedtem. Znowu podziwiała to, co ją otacza. Zwracała uwagę na wróbelki jedzące kawałek suchej bułki, tak doskonale poruszające się jak by tańczyły, na tym chłodnym wiaterku. Ujrzała chmurkę puszysta i przypominającą jej przyjaciela. Gdy dotarła do domu wszyscy już wiedzieli o nowym członku rodziny i przygotowali mu gorące powitanie. Beata zawsze przed i po szkole wyprowadzała swojego pupila, po odrobionych lekcjach zabierała go na długie spacery, a w domu wtuleni leżeli myśląc i marząc. Dziewczyna dużo mówiła do swojego psiaka i ku jej zdziwieniu on jej słuchał. Jej przyjaciele wiedzieli jak bardzo go kocha tak, że mogła zrobić dla niego wszystko on zresztą był jej bardzo posłuszny. Nawet dwa razy uratował jej życie. Raz pociągną ja
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil stoki1994
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…