Pucz
Pierwsza część opowiadania o próbie dojścia do władzy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Nadeszła w końcu ta chwila!- krzyczał z trybuny - Będzie my w końcu wielcy! W końcu wolni!-przerwał na chwile żeby dać ludziom wyrazić swoje zdanie. - Wolność! Wolność! Wolność!- krzyczał tłum - Wolność! Wolność! Wolność! Orator uniósł ręce na znak tryumfu. Wiedział, że ma ich już w kieszeni. Są jego i wyciśnie z nich ostatnie soki. "Nawet nie wiedzą jak skończą"-pomyślał i uśmiechał się ironicznie. W końcu gromada się uspokoiła i znów zaczął mówić: - Dziękuje wam bardzo za słowa poparcia! Wiedzcie, że ten dzień wkrótce nadejdzie! Wtedy was wezwę i oczekuje od was, że się pojawicie! - krzyczał - I ten dzień będzie dla was zgubny. - powiedział tak aby go nikt nie słyszał - A teraz idźcie i bądźcie gotowi! Jeszcze raz dziękuje wam wszystkim! Powoli zmierzał za kulisy cały czas machając ludziom. W końcu się zniknął im z oczy, ale wciąż było słychać krzyki poparcia. "To nawet lepiej, że nie chcą odejść. Ha, to tylko potwierdza, że siedzą głęboko w mojej kieszeni. Po prostu nie mogło pójść lepie" - cieszył się w duchu. Wszedł do garderoby i tam czekała na niego Izabella. Była to piękna młoda kobieta, której twarz była tak tak piękna a jednocześnie powściągliwa, że prawie niemożliwym było odczytanie z niej jakichkolwiek emocji. Ale jej ciało nie współgrało z twarzą, gdyż przez jej gesty i zachowanie zdradzała się całkowicie, albo chciała żeby tak myślano. Orator nigdy do końca jej nie rozgryzł, była tu, wspierała go ale nigdy nie był pewien jej prawdziwych zamiarów. - No i jak poszło? - zaczęła. - Nie słyszysz? - Czyli cię nie wygwizdali. To bardzo dobrze. Wręcz idealnie. Widzę, że wybrałam dobrą osobę. - To chyba ja cię wybrałem. Nie pochlebiał sobie tak bardzo. - Prawie wykrzyczał zirytowany. - Nigdy nie znałeś się na żartach i to twoja jedyna wada. - podeszła i pocałowała go czule. Mówca odwzajemnił pocałunek. - Wiesz jak mnie uspokoić. Ale teraz nie pora na to. - odrzekł władczo - Teraz przyprowadź mi Nowaka, muszę z mim wszystko pomówić. - Tutaj? - Tu nikt nie będzie słuchał, a poza tym to stary bunkier. Przez te ściany nawet Bóg nie słyszy. - A ja będę mogła zostać? - zapytała Izabella nieśmiało. - Głupio się pytasz. Przecież już znasz plan. - Powiedział orator patrząc się figlarnie na Izabellę - A teraz idź. Młoda kobieta wyszła. Mówca został sam. Zaczął się przebierać, bo na spotkanie z Nowakiem musiał wyglądać elegancko, a poza tym chciał się już pozbyć tego brudnego urania robotnika, które ubrał tylko dla tego, aby tłum go wysłuchał i udało się w stu procentach. Zrzucił z siebie stare, przepocone ubranie i włożył najlepszy garnitur jaki miał. Następnie usiadł na przeciwko drzwi i złożył ręce w geście modlitwy tak aby sprawiać wrażenie zatroskanego. Wiedział, że to rozbawi Nowaka. "W końcu to zrobimy stary przyjacielu"- pomyślał. W duchu się cieszył, ale na zewnątrz nie okazywał tej radości nikomu, kto nie mógł jej zobaczyć, gdyż to mogło by wzbudzić podejrzenia. "Musisz zwracać uwagę na najmniejsze szczegóły" - tak kiedyś powiedział mu Nowak i do tej pory to jest jedna z jego najważniejszych zasad. Otworzyły się drzwi. - Szybko zanim ktoś zobaczy! - krzykną półszeptem. Gość wszedł i Izabella zamknęła drzwi wcześniej sprawdzając czy nikt za nimi nie szedł. W tym czasie orator uścisnął Nowaka w geście powitania. Byli oni starymi przyjaciółmi. Poznali się jakieś dziesięć lat temu przed chwilą, od której Nowak nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil slowik445
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…