Pudło.
Jest to krótkie opowiadanie, przeczytaj - jeśli Ci się spodoba napiszę drugą część.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
I. W końcu była upragniona sobota. Mam w końcu chwilę odpoczynku, pomyślała. W łóżku została do jedenastej, nie miała przecież nic ciekawego do roboty. Może oprócz generalnego sprzątania, które czekało na nią już od dobrych kilku tygodni. Zawsze je odkładała, mówiąc sobie, nie mogę teraz sprzątać, bo mam inne obowiązki. W końcu musiał nadejść ten dzień. Wstała i powlokła się sennym chodem do łazienki. Tak bardzo chciało jej się spać, że nie mogła otworzyć oczu, kiedy stała w łazience przed lustrem. Gdy już udało się jej opanować burzę czarnych loków i zrobić jako taki makijaż wyszła z łazienki i ubrała się. Po śniadaniu zaczęła zastanawiać się od czego ma tak właściwie zacząć to sprzątanie. Rozejrzawszy się po pokoju zobaczyła dosyć duże, kolorowe pudło. Odsunęła lekko wieko i zniknęła w jego otchłani. Oczywiście w przenośni. W owym pudle znajdował się stos różnistych rzeczy: pamiątki z wycieczek, nietrafione prezenty od przyjaciół, stare zdjęcia i inne drobiazgi. Jednak sprzątanie zajmie mi więcej, niż jeden weekend, pomyślała od razu. Chciała przenieść to pudło na środek pokoju, ale okazało się za ciężkie. W tej samej sekundzie usłyszała dzwonek do drzwi. Na śmierć zapomniała, ze umówiła się ze swoim chłopakiem - Yūto. Szybko pobiegła otworzyć. Stał lekko zdezorientowany, przecież Xiuxiu nie była gotowa. -Wejdź, nie stój w progu. - powiedziała i pocałowała go namiętnie na powitanie. Yūto bez słowa wszedł i zamknął za sobą drzwi. Czekał na słowo wyjaśnienia, ale Xiuxiu miała głowę zaprzątniętą innym problemem - pudłem. Stała na środku pokoju z rękoma opartymi na biodrach i gdy tylko zauważyła wyłaniającego się zza przeszklonej ścianki Yūto powiedziała, żeby się rozebrał. Ten dalej nie wiedząc o co chodzi zaczął zdejmować ubranie. -Głupolku, chodziło mi o kurtkę. - zaśmiała się i weszła do kuchni, żeby zrobić herbatę. Yūto poszedł za nią. Wciąż nic nie mówiąc. -Przepraszam, ale zapomniałam o tym, ze się umówiliśmy. Już od tygodni planuję generalny porządek. -Mogę ci pomóc, jeśli chcesz. - odrzekł chłopak. -Dobrze, że to powiedziałeś, bo mam mały problem.- uśmiechnęła sie pod nosem i zalała kubki wodą. Zostali w kuchni jeszcze przez jakieś 15 minut, potem złapała go za rękę i wskazała pudło. Na Yūto pudło nie zrobiło specjalnego wrażenia. W sumie to nawet prychnął, gdy dowiedział się o co prosi go Xiuxiu.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kayo18
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…