Wróć do katalogu

Rachela

Kruchość porcelany...

IwonaUrbi, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rachela

Rachela poślizgnęła się na ulicy. Nieoczekiwanie i karkołomnie, wymuszenie a przecież tak znikąd, poślizgnęła się na wybrukowanej ulicy, kiedy właśnie zaprzątnięta była myślą o przekroczeniu jej środka i przejściu na drugą stronę, prowadzącą bezpiecznie już do domu, w którym służyła. Ruch ten wydawał się dziwny i nienaturalny. Wszystkie członki jej ciała wymknęły się spod kontroli w momencie, gdy dźwigający jej osobniczy ciężar, grunt stracił na przyczepności, jak to możliwe, jak to jest w ogóle możliwe, i tak z rozpędu zaoferował jej chwilę entuzjastycznego lewitowania, który to stan nie wydawał jej się ani odrobinę przyjemny, zważywszy na dokładność i systematyczność jej natury, jakie to cechy niewątpliwie, o tak, niewątpliwie pozwalały jej z całą starannością i niezawodnością wykonywać zawód obrany za życiowe powołanie. Rachela poślizgnęła się na ulicy! Jakiż to skandal tak potknąć się na środku ulicy! Gdy o tym myśli, cała pąsowieje, urocza panna służąca, doceniana przez swego Pana, może czasem aż nadto, bo przecież nie wszystkie formy chwalenia można tak, można tak bez zbytniego skonfundowania, bezceremonialnie tak, a przecież i Pani lubi ją, czasem jakiego szylinga więcej wciśnie w sprawne jej dłonie, pachnące świeżym praniem i proszkiem do pieczenia, tak jak tamtej pachną kamforą i fiołkami. Owszem. To tak. Ale znów tak przejechać pantofelkiem po kamieniu wytartym to już zupełnie inna sprawa, zabawnie, ale to przecie nie szczeniackie wygłupy wcale, to już sytuacja ze…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych