Recenzja "Ostatniego Brzegu" Shute'a Nev
Recenzja i moje wrażenia po lekturze "Ostatniego Brzegu" autorstwa Shute'a Nevila
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Recenzja "Ostatniego Brzegu" Shute’a Nevila
Shute Nevile "Ostatni Brzeg" albo "On the beach" jak brzmi oryginalny tytuł. Książka traktująca o losach mieszkańców Australii oraz niedobitków Amerykańskich pozostałych po wojnie nuklearnej, którzy czekają biernie na to, aż chmura radioaktywnego pyłu dotrze do ich zabitej dechami dziury. Nadmienić należy, że ów trujący wyziew wydusił już całą północną półkule i trzy czwarte południowej. Więc jest się czego bać, prawda?
Głównymi bohaterami są kapitan amerykańskiej łodzi podwodnej, oficer marynarki Australii, jego rodzina, niejaka Moira (która podkochuje się w kapitanie) oraz fizyk przydzielony do załogi łodzi podwodnej (podobnie jak oficer marynarki). Marynarze jak to marynarze, wypływają na rejsy by badać północne obszary szukając nadziei, że jednak radioaktywny pył da sobie spokój i ich nie zabije. A ich rodzina, bliscy i koledzy razem z koleżankami biernie czekają na śmierć. Sadzą kwiatki, które będą kwitnąć już po ich śmierci (swoją drogą kolejną śmieszną sprawą jest to, że roślinność nie ginie od tego radioaktywnego pyłu więc często i gęsto można natknąć się na opisy przyrody północnych równoleżników), dbają o ogrody czy o swoje poletka, jak gdyby nigdy nic. Sami bohaterowie, mimo że zdają się najlepiej poinformowani o sytuacji (czyt. za kilka miesięcy zginą w kałuży swoich wymiocin i rzadkiego kału. Tak niestety działa choroba popromienna) również mają podobnego hopla. Kapitan łodzi podwodnej kupuję prezenty dla swojej żony i dzieci (którzy już nie żyją, oczywiście) a fizyk sportowy samochód. Jedynym w miarę racjonalnie myślącym człowiekiem wydaję się oficer marynarki Australii, który przed wypłynięciem w długi rejs na północ, informuję i instruuje żonę, by jak tylko TO (czyli radioaktywny opad) dotrze do ich miasteczka, a jego przy nich nie będzie, zaaplikowała śmiertelną truciznę ich córeczce i sobie.
A teraz podstawowe pytanie, które mi się nasunęło podczas lektury, i które przyćmiewało mi łzawe wynurzenia bohaterów, o tym jak bardzo są oni nieszczęśliwi i potraktowani niesprawiedliwie. Jak tylko czytałem podobne narzekania od razu miałem ochotę krzyknąć: „Do kurwy nędzy, a schrony?!”. Bohaterowie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil maralgoth
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…