Rozmowa z murem II
2ga czesc.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wiał mocny, północny wiatr. Na wszechobecnych kałużach tworzyły się masowo fale, niczym zmarszczki na ludzkiej twarzy pokazując humor swojego twórcy. Wiatr dziś był nie w sosie. Często zmieniał kierunek, siłę, wiarował, tworzył mini-tornadka, zginał krzaki i miotał gałęziami. Była wczesna wiosna. Roztopiony śnieg spływał szarą, brudną już od smogu masą na ulice pokryte resztkami szarej soli i brudnego piachu. Z krajobrazu świeżo budowanych blokowisk i odnowianej po zimie jezdni wyraznie wybijały się stare, zdemolowane ruiny. Budynek stojący na uboczu nieopodal lasku był zbyt zniszczony by służyć nawet za kanciapę dla bezdomnych lub pijaków. Z całej kamieniczki ocalały trzy ściany z derki i przypalonego drewna, murowany kominek oraz spora część dawnego muru, który stanowił ogrodzenie i południową ścianę konstrukcji. Mur był osmolony do tego stopnia, że nie sposób było określić, z jakiego materiału jest zbudowany. Pokrywały go napisy kredą i sprayem. Przed murem, w miejscu, gdzie dawniej znajdowała się jedna krokiew i kawałek dachu, na skrzynce z przybitą gwoździami narzutą z patchworku siedział chłopiec. Na oko miał nieco ponad 12 lat. Ciemne, prawie czarne, kręcone, już całkiem długie włosy wystawały spod czapki bejsbolówki. Jasnozielone, głębokie oczy z wyraźnym fioletowym refleksem na tęczówce wpatrywały się w urwaną przez wiatr krokiew i kawałek dachu z przypalonymi, połamanymi w wyniku uderzenia o mur brudnopomarańczowymi dachówkami. Chłopiec ubrany był w mocno przetarte, ocieplane spodnie wykonane z połatanego niebieskim jeansem nieprzemakalnego materialu, na nogach miał tenisówki tak zniszczone, że trzymały się chyba tylko jego pragnieniem nie sprawiania kłopotu koniecznością kupna nowych butów. Ciasna koszulka, którą miał na sobie oznajmiała skromnie nadrukowanym, bardzo wyblakłym napisem: Konkurs recytatorski „Przedszkola” edycja V. Na to narzucona była jasna już od łat i zaszyć zamszowa kurtka. W tej chwili rozpięta, sprawiała wrażenie zbyt dużej, jakby chłopiec dostał ją niedawno od rok, może dwa lata starszego kolegi. Wiatr wiał, a on wpatrywał się uważnie w krokiew, analizując faktorię nadpalonego, starego, dębowego drewna. Jego wzrok napotkał nieudolnie wyżłobiony scyzorykiem albo cienkim nożem obrazek przedstawiający pieska, albo coś podobnego. Chłopiec westchnął rozglądając się przez chwilę dookoła, próbując rozczytać nieczytelne, wymazane już przez śnieg i deszcze napisy. Nie pamiętał większości z nich, a zwykł tu kiedyś przychodzić. Jak szybko zapomniał tę część przeszłości, która towarzyszyła mu
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil MaaDmaN
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…