Wróć do katalogu

Rozmowa z murem III

3cia czesc muru.

MaaDmaN, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Księżyc, zawieszony wśród srebrnych igiełek wbitych w firmament, rzucał blade światło na świat. Piękny blask nikł rozmazany wśród setek świateł latarni, wbitych niczym szubienice wzdłuż asfaltowej drogi. O ile księżyc przegrywał batalię z elektrycznością, o tyle śnieg panował niepodzielnie, rozrywany jedynie od czasu do czasu oponami przejeżdżającego samochodu. Gdzieś w tym wszystkim zgubił się budynek - stary, spalony dom. Sypał się do tego stopnia, że nie nadawał się już nawet na melinę dla bezdomnych czy pijaków. Z całej, niegdyś być może całkiem sporej chałupy ocalały trzy ściany z derki i przypalonego drewna, murowany kominek oraz spora część dawnego muru, który stanowił ogrodzenie i południową ścianę konstrukcji. Z zewnętrznej strony wyraźnie było widać kamienie i betonowe łączenia, którymi zostały ze sobą spojone. Koloru ich nie sposób było określić, ze względu na obficie zdobiące mur, nakładające się na siebie graffiti. Czasami ktoś przypełzał tutaj, gdyż po tej stronie wiało bardzo rzadko, a do tego nie było ryzyka, że trzymający się z drugiej strony na jednej krokwi dach zawali się akurat wtedy, gdy ktoś będzie pod nim. W dodatku kiedyś jacyś młodzi ludzie przyciągnęli tu ławkę. Całego obrazu dopełniał wbity w ziemię dziurawy parasol, który zapewne wiele lat temu wandale ukradli spod baru. Trzymał się jednak swojego obudowania z kamieni i nie przechylał mimo wiatru. Aż dziwne wydawało się to, jak ten parasol dzielnie znosi wszelkie nieprzyjemności, od owego wiatru zaczynając, na śniegu, próbującym usilnie złamać go swą masą, kończąc. Kto jednak skierowałby swój wzrok pod parasol zrozumiałby jego heroiczny wysiłek. Na ławeczce bowiem siedziała dziewczynka. Nie dostawała nogami do ziemi. Ubrana w eleganckie, zamszowe buciki, z których u góry wystawało ocieplenie, a na których szczycie spoczywał koniec grubej, wełnianej sukienki. Była ona prawie nowa, lekko tylko przybrudzona na futrzanym obszyciu od śniegu. Sukienkę w okolicach ud obejmował skórzany, także obszyty futerkiem, płaszczyk. Zapięty do końca zostawiał trochę przestrzeni przy szyi. Przestrzeń owa była szczelnie wypełniona fioletowym, wełnianym szalem zakrywającym też usta i mały nosek dziewczynki. Jedynie duże, czarne oczy nie były ukryte. Obrazu dopełniał pojedynczy kosmyk czarnych, kręconych włosów opadający lekko na twarz, zadowolony wolnością, jaką udało mu się uzyskać uciekając spod czapki. Nie cieszył się…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych