Samotność
Z dedykacją dla świętej pamięci Psa.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
(przepraszam za literówki, moje lenistwo nie pozwala mi zabrać się za korekte tekstu)
"Czuję, że umieram z samotności, z miłości, z rozpaczy, z nienawiści - ze wszystkiego, co może mi zaoferować ten świat."
— Emil Cioran "Na szczytach rozpaczy"
Kiedy umarł mi pies, wtedy zrozumiałem jak bardzo jestem samotny. Nagle w około nie było nikogo kto darzyłby mnie szczerą miłością. I ja sam nie wiem czy na prawdę kochałem kogokolwiek. Zastanawiam się, dlaczego był dla mnie tak łaskawym pupilem. Czym on się różnił od człowieka? Może tym, że nie rozumiał głupot jakie wygaduję? Prawdę mówiąc nie wiem, nigdy nie usłyszałem od niego złego słowa, nawet jak je wypowiadał, nie zrozumiałem ich. Zaufałem mu, myśląc że mnie kochał. Może to właśnie tylko o to chodzi w życiu? By zaufać, że nikt nie może nas skrzywdzić, bardziej niż my siebie skrzywdzimy? Psa nie bałem się pogłaskać, przytulić czy pocałować w nos. Nie wpadło mi do głowy, że byłby w stanie się z tego powodu obrazić, nie uciekłby z tego powodu, nie wyśmiałby mnie, może co najwyżej pczułby się dziwnie nie wiedząc o co temu kolesiowi chodzi? Okazało się, że pies był całym moim życiem i kiedy pozwoliłem mojej lubej odejść do innego faceta, by była szczęśliwa, to i tak nie było tak smutne, jak śmierć pupila. Może dlatego, że ona nie umarła? Może dlatego, że ją sam zostawiłem? Jak to jest, że z psem się nie kłóciłem, nigdy teog nie zrozumiem. Ciężej jest mi dogadać się z kobietą. Z kobietą się kłócę, obrażamy się na siebie, nie okazujemy sobie uczuć, czułości czy sympatii, wszystko jest udawane. Całe życie udajemy, że nic nie czujemy, by nie wykorzystano tego przeciwko nam. Strach przed odrzuceniem boli bardziej niż samo odrzucenie ponieważ buduje ranę na całe życie niczym jakaś śmiertelna choroba zabijając wszystko co ludzkie. Widzę psa, mówię jaki piękny, mijam piękną kobietę i obracam się w inną stronę udając, że mi nie imponuje by wzbudzić w niej chęć udowodnienia, że może mieć każdego. Super, w ten sposób ona udowadnia mi, jak zdobywa każdego... poza mną. To jest ta prosta odpowiedź, udajesz że nie interesuje cię ta kobieta, to ona da ci to samo. Nie wiem jak jest w drugą stronę, nigdy nie byłem kobietą. Albo po prostu nigdy nie otworzyłem się na to co żeńskie, tak jak na to co psie. Psa traktuję naturalnie, przy nim jestem idiotą, robię co chcę, nie mam wstydu, dumy i innych takich pierdół. Chyba jedyny sposób jaki mi został, by stać się lepszym człowiekiem, to odejść do świata zwierząt i z nimi spędzić resztę życia. Przez tyle lat, tak uciekałem od ludzi, że nie mam już siły do nich wrócić, nie wiem jak to zrobić. Poza tym, z psem nigdy nie musiałem rozmawiać i nigdy źle się nie czułem gdy nie było o czym rozmawiać, nasze życie zawsze było wspólną zabawą. Po jego śmierci żałuję wielu rzeczy, każdej minuty w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Bogajewicz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…