Wróć do katalogu

"Ściśle Tajne" - fragment książki

Fragment książki, która mam nadzieję stanie się kultowa w środowiskach lubiących paranoiczne, absurdalne teksty, unurzane w specyficznym humorze.

Kemilkopublikowano 29 grudnia 20165 min czytania 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

No, dzisiaj wszystko jest w porządku. Nie ma żadnych sensacji. Słyszę, widzę, mogę chodzić. Jasno myślę. Całe szczęście. Wczoraj koleżanka, która uczy w PSP nr 14, poprosiła mnie, bym jako specjalista, opowiedział dzieciom z IVB, o prawdziwym obliczu II Wojny Światowej. Podobno miał opowiadać jakiś 80-letni staruszek, ale zaginął tydzień temu. Szkoda faceta, ale z drugiej strony poznam współczesnych dziesięciolatków. Dzisiaj, to nawet pojadę samochodem. Dawno tak dobrze się nie czułem. No, prowadzę naprawdę wspaniale. Zaparkowałem wręcz zajebiście dobrze. No i jestem w szkole. - Cześć Gabryśka. To, do której klasy mam iść? - Słuchaj Józef, nie ogoliłeś jednego baka. -Zaraz to załatwię. To powiedz mi, gdzie jest toaleta i ta klasa. - Klasa jest na pierwszym piętrze, drugie drzwi na lewo. A toaleta jest tutaj, zaraz za rogiem. - Dzięki. Profesor, czym prędzej udał się do toalety, wyciągnął czarny flamaster i z ogolonej strony, dorysował sobie baka. By wyglądało bardziej naturalnie, nieogolonego baka pokolorował, by miał ten sam odcień. Zadowolony z siebie udał się do klasy. Wchodząc do klasy, poczuł delikatne ukłucie w kolanie. Nie przejął się zbytnio. I tak świetnie się czuł. Jednak jak siebie usłyszał, wiedział że znowu nie panuje nad sobą. - Cześć młodzieży. Zanim zacznę temat, niech chłopaki szybko skoczą do sali gimnastycznej po piłki lekarskie i piłki do tenisa ziemnego, a dziewczyny niech idą do stołówki po garnki. Cholera, co się ze mną dzieje. Jestem w szkole, mam uczyć dziesięciolatków, a wydaję im jakieś debilne rozkazy. Cholera, nie umiem się ruszyć. - No dobra jesteście już zdechlaki. Do ławek barany. Będzie mowa o II wojnie światowej. Zakładać garnki na te zakute, durne łby. W tym momencie profesor zaczął się histerycznie śmiać. Wyciągnął komórkę z kieszeni i puścił na cały regulator, odgłosy bombardowań. Przyniesione przez chłopaków piłki do tenisa ziemnego, zaczął rzucać w kierunku dzieci. - Zabiję Was szmatławe dranie. Ruszył w kierunku dzieci i zaczął przewracać ławki. - Za tymi ławkami, hołota ma się chować!…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych