Wróć do katalogu

Silvertown

Fantazja...

Grobowicz, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Silvertown

Dziś rano znalazłem drogę…

Silvertown to miasto, gdzie swój bieg kończą wszystkie pociągi. To właśnie tam noc mija się z dniem w swej nieustannej wymianie. Dokładnie, co dwadzieścia cztery godziny…

Znacie to lekkie uczucie przed zaśnięciem w letnie noce, albo delikatną błogość, gdy budzicie się w niedzielny poranek, postanawiając spędzić pod ciepłą kołdrą jeszcze jakiś czas obok ukochanej osoby? Pochodzą one właśnie z Silvertown. I wiele, wiele więcej… Ledwie zauważalne mrowienie w stopach przed snem, subtelne uśmiechy poprawiające nastrój na całe tygodnie… można wymieniać je bez końca, ale w jakim celu?! Te wszystkie błogie i kruche zjawiska, które towarzyszą ludziom od zawsze, pochodzą właśnie stamtąd. Te wszystkie pozytywne uczucia pojawiają się ciągle. Wytwarzane, stwarzane raczej, bo pojawiają się z niczego. Nikt nie wie, w jaki sposób i dlaczego tak się dzieje. Bo i po co komu taka wiedza…

Silvertown nie ma stałych mieszkańców. W gruncie rzeczy to tylko przystanek na trasie do wieczności. Każdy zatrzymuje się tutaj na dobę, dwie, no góra trzy! To tylko przedsionek. Wzdłuż głównej ulicy wyłożonej brukiem stoją wysokie stare budynki, kamieniczki, sklepy, siedziby przedsiębiorstw. Pomimo ogromnego spokoju, prawie absolutnej ciszy i końca, który widać i czuć w atmosferze na każdym kroku pomimo tego wszystkiego, tam życie trwa nadal.

Półprzezroczysta mleczna mgła lekko płynie przy gruncie. Wolno oblewa wszystko dokoła. Jakby nie chciała by wszystkie tajemnice były dostrzeżone przez wszystkich. Czyżby miała zaufaną grupkę znajomych, dla których zasłania te widoki? Oczywiście, że nie! Bo i po co?! „Wszystko dla wszystkich na zawsze”. Taki właśnie napis widnieje na grubej spiżowej tablicy przy bramie wjazdowej do miasta. Na trzech grubych, wysokich kolumnach postawiona ponad wszystkim tablica, wcale nie po to by górować nad czymkolwiek. Po to by być zauważoną przez wszystkich. Gdyby była tam wypisana groźba, jej pozycja miałaby znaczyć „zostałeś ostrzeżony”! No ale tak nie jest!

Chcąc właściwie opisać wygląd Silvertown, można porównać je do…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych