Słońce
O słońcu i jego obserwatorze.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
W pewnym dalekim miejscu, skrytym przez kopułę poruszanych wiatrem liści, mieszkał samotny człowiek. Nie wyglądał na starego, chociaż nie można było też nazwać go młodzieńcem. Owy mężczyzna prowadził nieprzerwany, pustelniczy tryb życia. Obcował ze zwierzętami i naturą, która chroniona była przez wysokie ściany skaliste. Tak naprawdę nigdy nie zdawał sobie sprawy, że poza jego kotliną, bo była to kotlina, istnieje inny świat. Myślę, że nawet gdyby go odkrył, nie spodobałby mu się. Mieszkał w swojej grocie zupełnie sam, obawiając się burz i zmian pogodowych, niczym śmierci. Nikt nigdy nie był w stanie wytłumaczyć mu, że jest to zwykły tok wydarzeń. Jednak była jedna rzecz, którą naprawdę polubił na tym świecie. Można powiedzieć, że pokochał, chociaż on sam nigdy nie poznał tego słowa. Były to zachody słońca, rozlewające na niebie swoje krwiste plamy. Piękne i monotonne. Mógł podziwiać je, co wieczór. Ze
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil funiek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…