słowa
...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Słowa, które rodzą się martwe
Wydaje się, że muszą padać. Czy muszą? Wydaje się, że słowa wymusza cywilizacja. By porządkować, by uściślać, by rozumieć. I dlatego słowa. Czym są? Schematem, niewolą zastępowaniem słonia mrówką? A może nie? Gdy sobie myślę, ile słów już padło - odczuwam dziwną złość i niepokój. Niepokoi mnie słowo pisane. Bo mówione to jeszcze można zrozumieć - szybkie, byle jakie, na tony. Ale pisane - co innego. Pisane jest inne, do życia powołane. Niepokoi mnie literatura: powieści, eseje, prozy, opowiadania, nowele, wiersze. Ile słów? Jak kosmos. A publicystyka, a teksty dziennikarskie - rzemieślnicze? Jak towar. Słowa pisane, drukowane. Listy do redakcji, listy od ludzi do ludzi. Masy piszących, masy autorów nad kartkami, masy drgających piór, potworne masy powoływanych do życia słów. Piszą. Obracają słowami, obracają zdaniami, posługują się fleksją, ortografią, gramatyką, składnią. Klecą frazy, spawają ze sobą słowa w sensopodobne treści. Słowa są, potem ich nie ma. Kto pamięta, że były? Kto pamięta, co napisali? Kto rozezna się w nieprzebytym oceanie zdań, jakie padły ręką, jakie padły drukiem. Odkąd druk stał się powszechny. Jakie sensy, co nowego, co poruszającego, co zapadło w pamięć? Nic. Tych, co pisali rozpiera duma. Że umieli, że napisali, że stworzyli. Myślą, że ich słowa w metafizycznym spaźmie wtopiły się w naturę świata, odkryły tajemnice bytu, wniosły niezatarte treści do wszechświatowego dziedzictwa. Tryliony trylionów słów. Paroliterowych sekwencji liter o rożnych kombinacjach, o ilościach wyliczanych przez matematyków. Dzięki alfabetowi, dzięki mieszaniu kilkunastu, kilkudziesięciu, kilku tysięcy pojedynczych literek. Zwroty, frazeologiczne związki, styl. Słowa tworzone przez tworzycieli słów. Literatami nazywają ich. Pisarzami też. Eseistami, felietonistami. Nazywają ich. Dają przesłania ludzkości. Zadowoleni z siebie. Tylko czasem jeden na tysiąc, stworzy słowa układające się w coś zaskakującego, nowego. Tylko czasem u jednego na tysiąc słowa poruszą się, ożyją, zmartwychwstaną, wykrzykną wieloma głosami. Opowiedzą o niezbadanym przez myśl obszarze, przewrócą do góry nogami rzeczywistość. Tylko czasem. U reszty nie. Reszta płodzi słowa puste. Reszta marnuje słowa, słowa są marnowane. Wyrzucane na śmietnik, sztywne, zimne, na próżno powoływane do życia, nieżyjące. Powoływane dla zabawy, dla forsy, dla sławy. Słowo jak przedmiot, rzecz, towar. Pisać ile wlezie. Boję się tego, boję się marnowania słów. Pisania bzdur, oklepanych fraz, nic nie wnoszących zdań, pustych felietonów, esejów, książek. Każdy chce pisać, każdy ma się za pana słowa. I leje. Leje słowa. Wyciekają potężnych strumieniem spod piór, wsiąkają w kartki. I giną. Pozostają szkielety, czasem nie pozostaje z nich nic. Marnowanie słów. Pisanie rutynowe, mechaniczne, stereotypowe. Bez myślenia, bez sensu. Pisanie hurtowe, łatwe, lekkomyślne. Międlenie słów, przerzucanie jak siano, szafowanie słowami, nie liczenie się z nimi. Gwałcenie słów, bawienie się nimi do woli, dla korzyści, targanie ich za uszy, podszczypywanie, podstawianie nogi, poszturchiwanie, kopanie ich. Marnowanie słów. Wyrażanie czegoś nie do wyrażenia, opisywanie czegoś nie do opisania. Żałosne słowa pretendujące do nazywania, wyjaśnienia wszystkiego. Żałośni piszący z przekonaniem, że słowem dotkną wszystkiego, że wszędzie z nim dotrą. Słowami - uczucia, słowami - natura, słowami - człowiek. Pętanie się po…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil marcak
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…