Wróć do katalogu

Śmierć Riddle'ów

Jest to krótkie opowiadanie które opowiada co się działo na drugim planie przygód młodego czarodzieja Harry'ego Pottera powieści J.K. Rowling. Są to sceny wspomniane w książce ale nie opisane. Mam nadzieje, że spodoba się temu kto czytał Pottera

Montez, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

To był ciepły, wczesny wieczór. Na bezchmurnym niebie smętnie wisiał bijący niezwykłą aurą księżyc, oświetlając wąską ścieżkę do wioski Little Hangleton. Z drewnianej, osypanej bluszczem i mchem chaty wyszedł szczupły młodzieniec w czarnym płaszczu. Zerknął raz jeszcze sobie przez ramię, jego twarz była blada i bez żadnych uczuć. Wioska Little Hangleton do której zmierzał chłopak piętrzyła się przed nim z każdym jego bezszelestnym krokiem. Chłopak w milczeniu i wewnętrznym zadumaniu kroczył dumnie przez wioskę. Nawet zagubiony kot nie zwrócił jego uwagi. Chłopak jak namagnesowany kroczył ku jednemu celu, ku największemu domu w wiosce Little Hangleton, domu Riddle'ów. Gdy dotarł do miejsce, stalowa brama jak na zawołanie rozwarła się przed nim i z cichym jęknięciem zamknęła się za nim. Dopiero tu przybyły zaszczycił swoim wzrokiem otaczający go ogród. Jego twarz przedtem beznamiętna, teraz wyrażała tylko jedno uczucie, złość. Tom Riddle wyciągnął różdżkę wuja, i ruszył przez ogród do ogromnej willi. Gdzieś zahuczała sowa, gdy Tom Riddle wspinał się po schodach ku drzwiom wejściowym. Złapał za klamkę, drzwi były zamknięte, stuknął więc różdżką w zamek, i już po chwili zamykał drzwi za sobą. W środku jego grymas złości przeobraził się we wściekłość, a oczy zapłonęły furią. Usłyszał w głębi domu czyjeś głosy, które dobiegały z salonu, więc Riddle ruszył ku słyszanym głosom. W salonie jarzyło się światło oświetlając wszystko dookoła. Riddle postanowił pozostać w cieniu korytarza, obserwując parę, która piła wino przy kominku.

- Moja droga Mary – rzekł mężczyzna do żony – Tom zmienił się ostatnio, zauważyłaś?

Riddle nie spuszczał wzroku z pary, ani nie drgnął, dopiero zbliżył się bliżej, gdy do salonu z bocznej komnaty weszła starsza kopie jego samego, tylko, że ta była w przypasowanym smokingu.

- Jemy? - zapytał poprawiając rękawy stroju.

Riddle postanowił zrobić to teraz, więc wkroczył w otchłań światła.

- Witam – powiedział beznamiętnym głosem.

Cała trójka podskoczyła w miejscu, a kobieta, Mary wypuściła trzymający kielich z winem, który roztrzaskał się u jej stup.

- Kim pan jest? – zapytał mąż kobiety – Jak pan tu wszedł?

Riddle podszedł bliżej nie odpowiadając na żadne z…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych