Wróć do katalogu

Spotkanie

musialem to napisac

maciej.biernat, opublikowano , 4 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mogę to zrobić. Pierwszy ruch jest zawsze najtrudniejszy. Jakby nagle wzmagał sie wiatr i wiał ci prosto w oczy. Byle do przodu. - Jutro o dwunastej pod fontanna? - Tak...bede

Odlozylem telefon i osunalem sie na krzesło. Nie dam rady. Wlasnie odebrałem świadectwo ukończenia drugiej klasy liceum i ten telefon byl ostatnia rzeczą jakiej bym sie spodziewał. Tyle razy przechodziłem obok i tyle razy widziałem ten wzrok. Koledzy przestawali rozmawiać. Nikt wtedy wlasciwie nic nie mowil. Tez patrzyli, ale nie na nia. Na mnie.

Pomimo tylu lat wciaz pamietam ten moment, ten pierwszy raz. Minelo juz prawie pietnascie. Czy grzechem jest wciaz cie pamietac?

Jakby na zamowienie pojawilo sie slonce a dwunasta nie byla najlepsza pora na spotkanie w pierwszym dniu wakacji. Kilka telefonow ktorym odmowilem w tym prawie wszystkie zwiazane z poczatkowo-wakacyjnym pijanstwem odwiesilem na kolku. W glowie wciaz brzmial mi jej glos. I jeszcze jedno. Jak zaczac rozmowe. W wieku siedemnastu lat a tym bardziej na poczatku wakacji trudno sie jest skupic nad jedna byc moze rzutujaca na twoja przyszlosc rzecza. A powinni wymyslec jakies lekarstwo na ta mlodziencza ulomnosc do cholery.

Sok pomaranczowy z paracetamolem? Czemu nie. Przekroczylem trzydziestke. Wolno mi. Nie siegam nawet po piwo. Nie ze mi sie nie chce. Nie chce mi sie schodzic na dol, przeciez lepsze jest zimne z lodowki. Lodowka na dole...

Stres odezwal sie trzy razy w toalecie przed wyjsciem i jeszcze raz jak musialem zawrocic ze schodow. - Nie wiem przeciez jak zaczac! Wiedzialem jak sie ubrac i to szlag by trafil akurat musialem zalozyc dzinsy kiedy na zewnatrz bylo plus trzydziesci stopni. A ona napewno bedzie w przewiewnej sukience

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych