Spowiedź.
Powołanie czy zabójstwo. Wybór należy do Ciebie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Spowiedź.
Siedziałem już dwie godziny w ciasnym konfesjonale. Upał od dawna dawał mi się we znaki. Butelka wody mineralnej, ukryta w kącie, co chwila ratowała mi życie. Wyjrzałem zza kratek. Z boku stała para nastolatków. Młoda dziewczyna z książeczką w ręku, nieśmiało spoglądała w moją stronę. Natomiast chłopak był widocznie zdenerwowany. Widać otoczenie w jakim się znalazł było dla niego czymś nowym. Starał się wszystko dotknąć, sprawdzić. Zwłaszcza złocone polichromie, których w kościele było mnóstwo. Poprawiłem koloratkę, otarłem pot z czoła i powiedziałem przyjaźnie. - Proszę moje dziecko. Dziewczyna uklękła z boku konfesjonału, a ja oparłem się o kratki pogrążając się w skupieniu. - Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus – zaczęła. - Na wieki, wieków. Amen – odparłem rutynowo. - Proszę księdza. Ja … mam kłopot. Muszę o tym z kimś porozmawiać. - Słucham cię. - Mam osiemnaście lat. Tam z tyłu stoi mój chłopak… Kochamy się. To znaczy, tak wcześniej myślałam. - Miłość to piękna rzecz – wtrąciłem swoją myśl. - Tak. Właśnie. Tylko, że my. Ja. Ja jestem w ciąży. Nie chcę tego dziecka. Małe pomieszczenie wypełniło się ciszą. Szukałem w głowie gotowej odpowiedzi. - Nie mów tak. Macierzyństwo to dar od Boga. Nie możesz go odrzucać. - Ja nie chcę odrzucać Boga! – wykrzyknęła. Echo okrzyku obiegło gotyckie łuki kaplicy i odleciało swobodnie, budząc zaciekawienie nielicznych o tej porze parafian. - Ciszej. Mów ciszej. Wspólnie znajdziemy rozwiązanie. Zaufaj Panu. - Ja go kocham. - … ? - Ksiądz nic nie rozumie. Ja kocham Jezusa. Chcę patrzeć na Niego.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil luckyman
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…