Wróć do katalogu

Stare kamasze 2

Stare kamasze 2

szymon, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

No dobra, z tymi kamaszami to przesadziłem. Wcale nie umarłem, tylko po prostu uderzyłem głową w starą komodę, a właśnie nadeszły ojciec złapał lecącą książkę. Złapał w ostatniej chwili, bo on jest właśnie taki ostatniochwilowy, po czym podniósł mnie, przeciął rozciągniętą w poprzek sieni pępowinę i podał mojej prawie omdlałej mamie, która najpierw przytuliła, a zaraz potem nakarmiła piersią. Tak, to był szczęśliwy obrazek. Dziadek, babcia i pradziadkowie stojący nad karmiącą na podłodze mamą. Wszyscy uśmiechnięci, bez kłótni, ze łzami w oczach. No dobra, z tymi łzami to przesadziłem. Taka prawda była, że wtedy pokłócili się jeszcze bardziej. Zaraz po tym, jak mama zaczęła mnie karmić, a tato przytulać do niej i głaskać moją łysą główkę, dziadkowie, na władcze skinięcie babci, gęsiego i w milczeniu udali się do stodoły, w milczeniu i gęsiego stanęli w niewielkim kole i nagle jak nie zaczną jeden przez drugiego! Że ty taki i owaki! Że znowu piłeś! Że dziecka mało nie zabiłeś! Że ty głupia krowo! Że to wszystko przez twoje narzekanie! Niech się tato nie odzywa! Że jesteście durnie, bo wnuk się wam urodził! A tobie mamo, prawnuk! Że tak dłużej być nie może! Niech się tato nie odzywa! Że teraz będę jak mi się podoba wracał z pracy, bo mam wnuka! Że ja ci dam jak ci się podoba! Że jesteście bęcwały, bo zamiast przy dziecku, to wy się kłócicie! Niech się tato nie odzywa! - Ale ja się kurwa jeszcze nie odezwałem!!!! - ryknął pradziadek i jak potem dowiedziałem się od sąsiadów, którzy niechętnie chcieli o tym mówić, nagle zaczął się sypać czerwony proszek, a w chwilę później na całą czwórkę zwaliła się najstarsza stodolna ściana. Zginęliby niechybnie, gdyby nie słoma i siano, które spadając wraz z cegłami zamortyzowały uderzenie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych