Wróć do katalogu

STRYCZEK WIEKUISTY

Czy Bóg nosi sztalugi ?

paxxton, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ciemno granatowe niebo rozpostarło się nad moją głową, otoczony szarością, spowity chłodem, oczekuję. Po mej lewicy, słońce przecina granat, krwiste, czerwone pręgi rozdzierają nieba skłon na części. Wszystko w szyderczym demonicznym spektaklu idealnie dopasowane.Trawa na której stoję czarno brunatna wymieszana z błotem, zdaje się w oddali łączyć i spółkować z niebem. Ciągnie się lekko unosząc jakby zalotnie, jednak zdecydowanie, dzielona jedynie klinami zaoranej ziemi by spotkać ukochany - Horyzont ledwie dostrzegalny, odległy. Na tej piekielnej dolinie, posadziła czyjaś dłoń, dwie jarzębiny. Zamykają kochanków między swe pnie, a korzenie i konary, są powiernikami i ziemi i nieba. Odarte z liści stoją nagie ,przyozdobione na wpół zgniłymi, na wpół zeschniętymi koralami, wyblakłymi w słońcu. Kilka metrów dalej, nieco na prawą, stoją wierzby, piękne, dostojne. Stare drzewa majestatycznie górują nad resztą. Pnie wydają się być najjaśniejszą częścią krajobrazu, wyraźnie odcinają się białe pasy. Szumią mądrością wieków. Czarne wrony uplotły w ich włosach gniazda. Drażnią oko, są jak korony cierniowe wśród delikatnych gałązek wierzb. Kraczące ptaszyska krążą wokoło bez celu. Powaga tej jednej chwili obudziła zmysły ptaszysk. Wrzask potęguje grozę, mrok zapada zwolna, spektakl trwa. Podchodzę do jarzębiny, opuszkami palców gładzę korę. Delikatnie, pieszczotliwie wędrują dłonie po spękanym pniu drzewa. Przymykam oczy wsłuchując się w demoniczny wrzask wron. Dreszcz grozy przebiega moje ciało, oczy wypełniają łzy. Nie hamuję już płaczu, życie ciśnie mi słone krople na policzki.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych