Studnia - fragment powieści.
W pogoni za sprawiedliwością - przygoda i horror.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Spod końskich kopyt unosiła się mgiełka kurzu, osiadając delikatnie na listowiu przydrożnych krzaków. Rozkrzyczane stada ptactwa, biesiadujące na resztkach pozostawionych na drodze odchodów zwierząt i pożywienia, wystraszone przez samotnego jeźdźca, skryła się w konarach drzew.
Ostatni zakręt leśnej drogi i oczom Piątego ukazał się widok zapierajacy dech w piersiach. Las urwał się niespodziewanie, przechodząc łagodnie w strome urwiska, przed którymi rozciągały się pola uprawne, zasiane gdzieniegdzie przez ludzkie osady. Cała dolina lśniła w słońcu kolorami upraw i sadów, a daleko na przedmurzu wysokich gór okrążony wysokim murem, stał zamek warowny. Obronne, wysokie baszty strażnicze, uzbrojone w potężne armaty, broniły mieszkańców przed nieproszonymi gośćmi. Do górskiego zamczyska wiodła jedyna droga nad przepaścią, przykryta zwodzonym mostem. Dodając do tego głęboką fosę, zasilaną wodą z obok płynącej szerokiej rzeki, zdążającej do pobliskiego morza - zamek wydawał się nie do zdobycia.
Piąty zbliżył się do tylnej straży kolumny.
- A ty gdzie się plączesz? - spytał jeden z trójki żołnierzy, patrząc na spienionego konia.
- Mam ważne wieści dla dowódcy, który wyznaczył mi zadanie - skłamał Piąty.
Jedź! - kiedy to tak pilne, jest on na czele kolumny.
Zachęcony cichym cmoknięciem koń, ruszył truchtem mijając wozy z żywnością, kupców ze swymi towarami i grupki uzbrojonych, brodatych mężczyzn pilnujących majątków swych panów.
Mimo, że słońce wtoczyło już swoje złote cielsko na szczyt swojej dziennej wędrówki, zdobywając wzgórze niebios i szykując się do dalszej drogi - ale już z górki - wędrowcy parli do przodu zachęceni ożywczym oddechem gór i widokiem potężnego, warownego zamczyska.
Przebrany i ucharakteryzowany na zabitego żołnierza Piąty, dołączył do czoła kolumny, ustawiając się po prawej stronie hrabiowskiej karety.
- Hej ty tam, dołącz do czoła kolumny! - rozkazał nowoprzybyłemu, wystrojony dowódca, przyglądając się z uwagą żołnierzowi.
- Chce mnie mieć na oku - spieniony koń dał mu do myślenia.
Wyboista droga biegła wśród stromych pagórków, które przeistaczały się z biegiem czasu w niskie góry o kolorowej skale ozdobione przez naturę, żółtym i czerwonym kwieciem.
Kolumna zaczęła wić się na górskich zawijasach, podróż stała się bardziej niebezpieczna. Zaniepokojeni ludzie i zwierzęta zaczeli rozglądać się wkoło - czując swym instynktem niebezpieczeństwo, czyhające gdzieś w złomowisku starych grani.
- Zasadzka! - zawyrokował Piąty, patrząc na skalistą stromą górę, mijaną przez czoło kolumny.
- Chcą rozdzielić karetę od zbrojnych!!! - muszę ratować podróżujących w karecie - zadecydował błyskawicznie.
Zrównał swego konia z końmi ciągnącymi karetę, następnie akrobatycznym skokiem "przesiadł się" na grzbiet, tego z prawej.
- Woźnica, nie wiedząc co się dzieje, zaczął okładać batem plecy Piątego, nie szczędząc
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil wladtur48
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…