Wróć do katalogu

Sweet home

mam gorączkę, komuś się udziela?

IwonaUrbi, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

O sweet home Alabama, zawodzi od poranka stare, tranzystorowe radio, skrzeczy jak ranna wrona. Pies sika na własną budę, pobrzękuje zardzewiałym łańcuchem o zardzewiałą miskę. Ależ upał, kurz włazi do nosa. Niedziela. Szef wymył swe tłuste cielsko, czasem mu się zdarza, i poszedł na nabożeństwo z równie tłustą żoną, która przypominałaby jeszcze kobietę, gdyby ulubiona sukienka zgniłozielonego koloru nie upodabniała ją do hipopotama. Za to rozluźniło się pod ich nieobecność. Można po kryjomu zapalić papierosa, opierając się o odrapaną szopę na węgiel. To dobry dzień, cotygodniowe święto jednoczące całą społeczność, zmęczoną duchotą i codziennym, wieczornym piciem w domu. To całkiem dobry dzień. Musi tylko oporządzić jeszcze konie, wlać pomyje świniom, sprawdzić czy wszystko jest pozamykane i może wybrać się na wspólne grillowanie, czyli picie i jedzenie, z przewagą picia, po którym odbędzie się potańcówka. Wszystkie okoliczne panny aż piszczą z zachwytu na samą myśl o tej imprezie. Szorują się długo pod pachami i w kroku, tak na wszelki wypadek, który właściwie dość często odbywa się, według założeń, na słomie, sianie, może na szerokim siedzeniu półciężarówki, czemu nie, przecież to też dobra rozrywka. No i cóż. Wchodzi do wielkiej stodoły. U góry rozwieszone są tandetne lampki, z dziur w deskach wystaje słoma, czuć pot i końskie siki. Ach, cóż za cudowny dzień. Faceci w…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych