Świeca
Opowiadanie o miłości oraz bezsilności wobec przemijającego czasu.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Czas się narodzić. Płomień świecy odbił się w znudzonych tęczówkach, nadając im barwę złota. Ogień otulał najbliższą sobie przestrzeń ciepłym, przyjemnym światłem, rozganiając mrok. Wydłużał promienie, próbując ukryć w swoim blasku cały pokój, lecz ciemność uparcie nie dawała za wygraną. Przywarła do najgłębszych kątów, niczym w obronnym geście, chroniąc swoje terytorium. Chcąc nie chcąc, rywal zadowolił się postacią dziewczyny, wyciągniętej na podłodze, której oczy śledziły każdy jego delikatny ruch. Czas przejrzeć. Leżała na brzuchu, wsparta na łokciach, z głową ułożoną na delikatnych dłoniach. Jasne włosy przybrały w blasku ognia piękną barwę, idealnie pasującą do złota jej oczu. Niepewnie posłał w jej stronę nieco więcej promieni; czuł się dumny, że to właśnie on dodaje jej urody. Miły wyraz twarzy dodał mu odwagi; uśmiechała się łagodnie, tworząc w błyszczących policzkach urocze dołeczki. I tak zabawnie mrużyła oczy, wpatrując się w niego, urzeczona pięknem. Ostrożnie musnęła ogień koniuszkiem palca, wprawiając go w lekkie drżenie. Zadowolony z nowego doznania otoczył skórę, domagając się więcej pieszczot, lecz nagle dziewczyna odciągnęła dłoń. Szybki gest obudził niepewność; płomień zadrżał, kurcząc się, jakby osłaniając przed przewidywanym atakiem. Z któregoś kąta dobiegł drwiący syk ciemności; cieszyła się strachem rywala, wykorzystywała szansę, by zagarnąć część jego terenu. Ogień nawet nie dostrzegł niebezpiecznego ruchu wroga. Wystrzelił w górę, zagłębiając się w oczach dziewczyny. „Są piękne”, pomyślał. Falbanki sukienki kołysały się lekko, kiedy machała wesoło nogami w powietrzu, jak dziecko, które spotkała właśnie wielkiej przyjemności. Czas dorosnąć. Jej głos odbił się echem po jego głowie. Wniknął do umysłu, przebijając wszystkie bariery. Rozbrzmiewał w uszach, domagając się zapisu w pamięci, zagłuszając wszelkie myśli. Wszystko przestało mieć znaczenie, istniał
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil LadyOfDarkness
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…