Szatan też jest skatem
Jak sama nazwa wskazuje. Panowie Diabłowie i wy panie Diablice troszkę luzuuu!!!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szatan też jest skatem
Uff! Koniec. Nigdy więcej tej zafajdanej majcy. Rzygam już nią. Pieprze to z góry do dołu – był późny niedzielny wieczór, a Krzysiek właśnie kończył robić „pomoce naukowe” z matematyki. Tak dla ścisłości to był wczesny poniedziałkowy poranek , ale wszyscy oprócz Krzyśka już (ewentualnie jeszcze ) spali, nikt się tym za bardzo nie przejmował. No prawie wszyscy. Nasz bohater jak każdy szanowany uczeń III LO chciał coś nie coś wiedzieć na temat jutrzejszego komisu z matematyki. Zwłaszcza że brał w nim udział i to bynajmniej od strony organizacyjnej. Niestety pomimo że Krzyś się bardzo starał, jego prawdziwa natura wzięła ( jak zwykle ) górę. W końcu żaden rasowy skate nie będzie gnił w weekend w chacie podczas gdy kumple balują na jakiejś kulcio imprezce. Może jakiś pozer pozwoliłby sobie na coś takiego, ale KILLER – gdyż taka właśnie była ksywa pana Krzysztofa B. – nigdy . On ku dumie i chwale swoich szerokich spodni spędził dwa wieczory ( no, w sumie to raczej dwa dni ) na ostrych imprezach hiphopowych, przy okazji mocno zakrapianych ( a także zasmażanych ) różnymi smakołykami. -…rwa mać – zaklął Killer – czeka mnie kolejny rok w pierwszej klasie – hmm – to już czwarty z kolei. Cholera jasna ci w średniowieczu to mieli dobrze. Chcieli czegoś to wołali „Wujaszka Z Dołu „ , robili pełną wyprzedaż akcji swojej duszyczki i przez resztę życia ostra balanga. Teraz to nie to co kiedyś. Nasze społeczeństwo jest za bardzo ateistyczne. Jak Ojczulek z Wujaszkiem to zobaczyli zabrali, każdy swoją bandę i poszli do innej piaskownicy. – takie to właśnie myśli nachodziły Krzysia, jednak nie ma się czemu dziwić, gdyż zawsze po nadmiernej ilości kwasu miał takie zajawki. Wtem rozległ się huk i zaśmierdziało siarką. - DZIEŃ DOBRY PANU – powiedział mężczyzna w eleganckim fraku – NAZYWAM SIĘ LUCYFER MROCZNY PAN ŚWIATŁA. SŁYSZAŁEM ŻE PAN MNIE WZYWAŁ. – Killer wpatrywał się w niego jak zahipnotyzowany – O rzesz kurwa ale zajawka – podrapał się po głowie, po czym zapytał – Kim ty do cholery jesteś i co robisz w mojej chacie. - PRZECIEŻ JUŻ MÓWIŁEM – odparł uprzejmie nowoprzybyły – NAZYWAM SIĘ LUCYFER I PRZYBYŁEM NA TWE WEZWANIE. - Dobra, dobra Lucek durnia ze mnie nie rób. Ja tam dobrze wiem że żadne tam diobły nie istnieją. Wymyślił je Kościół dawno temu żeby sprawować w ten sposób kontrole nad resztą ludzkości a jak ktoś podskoczył za wysoko to mu fundowali darmowy stosik - TROCHE SZACUNKU HAMIE – ryknął rozwścieczony Lucyfer – MOŻE NIE JESTEM TAK POTĘŻNY JAK BÓG ALE MAM DOŚĆ SIŁY
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil tosteeer
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…