Wróć do katalogu

Szczur

Czy bycie innym oznacza bycie gorszym? Czy nie jest tak że każdy ma prawo do miłości bez względu na wygląd i rasę?

Erelen, opublikowano , 5 min czytania, 4,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Drobne wąsiki szybko poruszały się w górę i w dół, w dół i w górę. Owłosionym ryjkiem badał nowe otoczenie. Zimny wiatr, choć sam oczywiście tej nazwy nie znał, mierzwił futerko na grzbiecie. Małe pazurki desperacko wbijał w miękkie kartonowe podłoże. Mózg wysyłał do wszystkich zakończeń nerwowych strach i przerażenie. Wystawił nierozumiejącą nic główkę poza bezpieczne schronienie. Już po kilku sekundach na pyszczek spadł mięciutki, wilgotny i przeraźliwie zimny płatek. Cofnął się przerażony do środka.

Nowe warunki były zdecydowanie niesprzyjające i dobrze o tym wiedział. Jego mózg próbował to wszystko jakoś przeanalizować, na tyle o ile było to możliwe dla szczura. Jeszcze kilka dni temu przebywał w ciepłym i wygodnym pomieszczeniu wraz z dwójką śmiesznych dwunożnych istot, których głowy sięgały chmur. Wraz z nimi przebywała także wielka, choć nie aż tak ogromna, śmierdząca czworonożna bestia. Początkowo obawiał się jej, tak jak i wszystkich innych, jednak okazała się ona przyjacielska.

Wszystko uległo zmianie tego ranka. Jednej z dwunogich istot nie było przez kilka dni w legowisku, jednak dzień wcześniej wróciła ze swoim młodym. Wraz z nią przyjechała jeszcze jedna osoba. Nie była to jej pierwsza wizyta. Za każdym razem mnie przerażała i trzęsła moją klatką.

- Co To tutaj robi? – wrzasnęła tuż po wejściu. - Ale co mamusiu? – zapytała młoda kobieta z dzieckiem na ręku. - To szkaradztwo! To obrzydlistwo! – palcem wskazywała na klatkę. - Przecież to nasz szczur Stefan, już go mama widziała – próbował załagodzić sytuację mężczyzna. - To coś – jej głos stawał się coraz donośniejszy – nie będzie mieszkało z moim wnukiem! Nie wiadomo jakie choroby To przenosi. Jeszcze w nocy z klatki ucieknie i dziecko zagryzie. Precz z tym.

Kłótnia trwała długo a w jej trakcie wielokrotnie potrząsano jego domkiem. Sytuacja uspokoiła się dopiero gdy duże światło przygasło, a zapaliło się kilka mniejszych. Wtedy to jeden z wysokich opiekunów, którego pyszczek również był cały w sierści, przyszedł wyczyścić mój domek, podać jedzenie i pobawić się. Później wszystkie światła zgasły i nastała ciemność, przerywana jedynie co pewien czas płaczem młodego osobnika.

Następnego dnia obudził go…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych