Wróć do katalogu

"Szepty 0.4" w konsulacie

Opowiadanie o koncercie w polskim konsulacie w USA

Arseniusz123opublikowano 2 kwietnia 20268 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Napisał do mnie kompozytor Piotr W. który w tym roku jest dyrektorem artystycznym festiwalu „Paderewski & Family”, odbywającego się corocznie w konsulacie polskim w XXXX City. Chodziło o wykonanie dziesięciominutowego utworu polskiego kompozytora Zbigniewa Telepki, pod tytułem „Whispers 0.4”. Nuty owych „Szeptów” otrzymałem pocztą elektroniczną. Nauka zajęła około 6 tygodni. Telepko, profesor na akademii muzycznej w Gdańsku, był już bardzo znany w Korei i w Europie. I rzeczywiście najwyższy czas by jego muzyka dotarła na kontynent amerykański. Wysłałem do profesora email z pytaniami na temat interpretacji oraz zaproszenie na Facebook. Na email nie otrzymałem odpowiedzi, a zaproszenie na Facebook nie zostało przyjęte. „Whispers 0.4” już miało swą premierę światową. Pianista Arkadiusz Woroszyłko zagrał je w Lotte Hall w Seulu w listopadzie 2011 roku. Z biografii kompozytora Piotra W. wynikało, że studiował on u Telepki na kursach w Kazimierzu Dolnym w 2007 roku.

„Szepty” to piętnaście stron wariacji na tematy ciszy. Przerywane długimi pauzami lub akordami na długich fermatach z dokładnym określeniem czasowym (siedem sekund, dziesięć sekund etc.), wariacje uszeregowane były w narrację całego szeregu warstw piana i pianissima. Najgłośniejszy moment utworu to mezzopiano w takcie 436. Najcichszy moment, pppp, był w takcie 642. Utwór utrzymany był w górnej części rejestru fortepianu, by dodać mu lekkości i powiewności. Było w utworze tylko kilka delikatnych nut w rejestrze basowym, w dynamice pianissimo. To pewnie właśnie przez tą mistyczną delikatność i efemeryczność Telepko odnalazł tylu fanów swej muzyki w Korei. Do zrozumienia utworu potrzebna była wewnętrzna i zewnętrzna cisza.

Praca nad tą muzyką dawała mi sporo satysfakcji. Szukanie kolorów, prowadzenie narracji, tworzenie atmosfery oczekiwania, pytań i odpowiedzi. Były też bardzo króciutkie momenty melodycznej ekspresji, choć kompozytor raczej nie był zainteresowany długimi liniami melodycznymi. W centrum jego zainteresowań były niezwykle skomplikowane konstrukcje rytmiczne w niezwykle wolnych tempach, których poprawne odczytanie zajmowało wiele godzin. Telepko bardzo dokładnie zanotował wszelkie zmiany tempa, który wahało się między adagio i grave. Ten bardzo cichy i powolny utwór nie był jednak smutny, był raczej refleksyjny i poetycki. Telepko zanotował wszelkie komentarze w języku niemieckim, nawiązując pewnie do wczesnych utworów fortepianowych Arnolda Schönberga (jak na przykład z opusu 19 - „wie ein Hauch”), również utrzymanych w takich efemerycznych regionach pianissima. Z dnia nadzień coraz głębiej wchodziłem w poetycką atmosferę muzyki Telepki. To radość dla pianisty móc pracować nad tak artystycznie wyrafinowanym materiałem. Czułem się przygotowany na festiwalową premierę.

Koncert w konsulacie, w obecności około dwustu osób, zaczął się punktualnie o godz. 19:30 od przemówienia konsula generalnego dra Bronisława Mąciszyna. W pierwszej części koncertu wystąpiły polonijne dzieci, które otrzymały stypendium towarzystwa chopinowskiego w XXXX City. Ja znajdowałem się w tym czasie w innej części budynku, oczekując na mój występ. Kompozytor Piotr W. nie mógł być obecny na koncercie, Formalności załatwiła ze mną w trzy sekundy Jolanta Przybułko-Walters, podsuwając mi umowę do podpisania. Przerwa w koncercie, o godzinie 20:30, przedłużała się. Polonijna publiczność nie chciała opuścić baru, w którym serwowano wszelkiego rodzaju alkohole oraz polskie desery, babki, mazurki, makowce i pączki. Koncert uhonorowała swą obecnością wizytująca z Polski Minister Oświecenia Helena Sanderska, córka sławnego polskiego generała. Otaczali tę sławną osobę szczelnym kołem pracownicy konsulatu. Około godziny 20:45 udało się roześmianą, szczebiotliwą, wyperfumowaną publiczność usadowić przed fortepianem. Zasiadłem

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych