Wróć do katalogu

The Killer

Moje pierwsze opowiadanie. Może będzie ciąg dalszy. Piszę dla siebie, ale chce usłyszeć oceny. Krytykę, albo coś innego. Jest to opowiadanie o zabójstwie.

Morocha, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Było już długo po zmierzchu. Szedł samotnie pustym chodnikiem, z rzadka przejechał tylko jakiś samochód, ale nie zwracał na to uwagi. Nie zwracał też uwagi na to, gdzie jest. Zamyślonym wzrokiem patrzył przed siebie. Planował to już od dawna. Rozejrzał się dyskretnie. Choć doskonale wiedział, że jest sam. Skręcił w bramę prowadzącą do parku. Lampy świeciły słabym światłem, a wizja alej w tym świetle wyglądała mało przyjaźnie. Ale mu nic nie groziło. Wiedział o tym. Instynktownie doszedł do miejsca. Miejsca, w którym ostatnimi czasy spędzał sporo czasu. Zszedł z ścieżki i dyskretnie schował się za drzewem, tak aby nikt go nie widział. Nie minęło wiele czasu. Szła szybkim krokiem. Jej włosy falowały w takt jej kroków. Wydawało się, że minie go szerokim łukiem, ale po chwili skręciła w jego alejkę. Zawsze skręcała. Zauważył na jej twarzy ulgę. Dostrzegał ją u niej za każdym razem, kiedy ta zbliżała się już do wyjścia. Do wyjścia z tego nieprzyjaznego miejsca. Jednak dziś miało się stać inaczej. Planował to przecież od tak dawna. Wyszedł naprzeciw niej. Lekko się zlękła, ale poznała go. Spojrzała na niego z pogardą. Patrzyła na niego tym samym wzrokiem, kiedy.. Nie chciał do tego wracać. Wyszeptał zdawkowe „cześć”. Jakby z wahaniem, niepewnością? Ona tylko prychnęła. Bo, po co ma sobie zaprzątać nim głowę? Każde zajęcie było ciekawsze, niż rozmowa z nim. Minęła go. Bez żadnego słowa. Jak gdyby nie istniał. Właśnie to zachowanie przekonało go, że nie planował tego wszystkiego na marne. Przez całe jego ciało przebiegł miły dreszcz i ogarnęło go ciepło. Wiedział już, że to zrobi. Dogonił ją w kilku korkach, ona nawet tego nie zauważyła. Jedną ręką chwycił ją mocno w pasie, a drugą zasłonił usta. Chciała krzyczeć, ale nie mogła. Wierzgała się, ale to on był silniejszy. Czuł, że teraz to on dominuje. Nigdy nie czuł się tak dobrze. Ale nie. Nie chciał się śpieszyć. Nie chciał tego zaprzepaścić na samym początku. Przecież planował to od tak dawna. Zaciągnął ją w najbliższe krzaki. Tu nikt jej nie usłyszy. Rzucił ją na ziemię. Usiadł na niej okrakiem. Spojrzał jej w twarz. Patrzyła na niego szeroko rozwartymi oczami. Oczami pełnymi strachu. Myśl, że się go boi podniecała go. Zapytała się, czego od niej chce. W odpowiedzi wyciągnął z kieszeni nóż.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych